Zdążyć przed meltemi

Wrzesień 12th, 2015 | Posted by carinho in Jacht | Kulturka | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

12.09.2015 r.                                                                                 36°58,33?N 025°01,71?E

To było dobre posunięcie, żeby już  wczoraj wieczorem dotrzeć na Paros. Dzisiaj koło południa pogoda ma się zmienić na bardzo wietrzną, a niestety nasz właściwy cel,  wysepkę Antyparos (oddaloną o 4 Mile od Paros) możemy zaliczyć tylko na pontonie. Oczywiście podpłyniemy Balaou jak najbliżej celu, jednak wokół Antyparos są rozległe płycizny, których nasz jacht z 2,4 – metrowym kilem nie pokona, tzn. bezpiecznie nie pokona 😛 . Tak naprawdę, to te płycizny są najbardziej kuszące i jedynym wyjściem, by je zobaczyć z bliska, jest rzucenie kotwicy w pobliżu i skorzystanie z pontonu. A żeby pływanie na pontonie nie było koszmarem, nie może być zbyt dużego wiatru ani fal… co właśnie nam grozi, gdy niedługo dotrze tu meltemi 😛 .

DSC_0511

Z portu Paroika (na wyspie Paros) do stolicy wyspy Antyparos są niecałe 4 Mile, czyli niecała godzinka drogi 🙂 .

DSC_0518

W sąsiedztwie wyspy Antyparos, od strony północnej, jest kilka mniejszych, niezamieszkanych wysp, a wody wokół nich mają niezwykle piękny, szmaragdowy kolor 🙂 .

DSC_0522

Rzuciliśmy kotwicę w pobliżu jednej z tych wysepek, bo do płytkiego portu Antyparos Balaou nie ma szans wpłynąć, a w jego bezpośredniej okolicy niestety też nie wolno kotwiczyć 😛 .

DSC_0525

W takich sytuacjach przesiadamy się z Balaou na ponton, który wjedzie wszędzie, zwłaszcza, że stąd do portu jest zaledwie pół mili 🙂 .

DSC_0526

Musimy się jednak spieszyć z dotarciem do Antyparos i z powrotem, bo wczorajszy krwawy zachód słońca rzeczywiście zapowiadał zmianę pogody na wietrzną, a to wg GRIB-a ma nastąpić dosłownie za 2-3 godziny… 😛 .

DSC_0527

No nie sposób się napatrzeć… jaki niesamowity kolor wody… 🙂 .

DSC_0529

Mijamy zieloną, maleńką wysepkę Magrines, a za nią na drugim planie pod baldachimem obłoków nadal wyraźnie widać rdzawe wzgórza wyspy Paros 🙂 .

DSC_0545 kopia

I po krótkiej chwili docieramy do portu na Antyparos, razem z promem, który regularnie kursuje stąd na zachodni brzeg wyspy Paros 🙂 .

DSC_0549

Stolica wyspy Antyparos (Chora) to mała wioska rybacka, która dopiero od niedawna stała się łatwo dostępna dla indywidualnych turystów, szukających sielskiej atmosfery i świętego spokoju 🙂 .

DSC_0550 kopia

Przy zmurszałej kei stoi kilka kuterków, niewielki prom i jeden jacht, który widocznie ma na tyle małe zanurzenie, że nie wbił się w dno wpływając tutaj 😉 .

DSC_0565 kopia

Miasteczko i całe życie wyspy skupiają się przy promenadzie nad zatoką w kształcie półksiężyca, gdzie przycupnęło też kilka przytulnych pensjonatów i kafejek 🙂 .

DSC_0602

Maleńki porcik Antyparos nie zajął wiele czasu i już jesteśmy z powrotem na szmaragdowych płyciznach w pobliżu Balaou 🙂 .

DSC_0627

Tutaj nie ma wzniesień wyższych niż kilka metrów, trudno więc o fotki „z góry”…

DSC_0651

… ale nawet z tak niewielkiej wysokości można znacznie wyraźniej zobaczyć i poczuć zniewalające piękno całej okolicy 🙂 .

DSC_0654 kopia

Ledwie zdążyliśmy zrobić ten przyspieszony rekonesans na pontonie… Nad Paros zgromadziło się wyraźnie więcej chmur i wiatr też się wzmógł… Niewiele później cała wyprawa na Antyparos po prostu by nie wypaliła… 😛 .

DSC_0665

Jeszcze tylko jedna mała fotka z pierwszego salingu, bo wiatr i rozkołys stały się już na tyle duże, że wyżej lepiej było nie wchodzić… 😛 .

DSC_0681

To był prawdziwy fart, że jeszcze w spokojnych warunkach udało się zdesantować na Antyparos, a wkrótce po wciągnięciu kotwicy pojawił  się obiecany w prognozie meltemi z siłą 4-5 Bf , umożliwiając żwawe przepłynięcie na przeciwległy, południowy kraniec wyspy 🙂 .

DSC_0688

Balaou leciał jak na skrzydłach na swoje  nocne kotwicowisko 🙂 .

DSC_0695

Nasza sprawdzona już (w ubiegłym roku) kryjówka na noc znajduje się właśnie pomiędzy południowym krańcem Antyparos a niewielką, półpustynną wysepką o intrygującej nazwie Despotico 🙂 .

DSC_0698 kopia

Jak się okazało, kryjóweczka ta była znana również innym załogom 😉 .

DSC_0708

W oczekiwaniu na zachód słońca mała robótka bosmańska 🙂 .

DSC_0710

No i wzmocnienie dla fału genui skończone 🙂 .

DSC_0713

A teraz, przy szklaneczce wina, możemy spokojnie obejrzeć kolejne cudowne przedstawienie w reżyserii Matki Natury 🙂 .

Trochę żeglowania, trochę pontonowania, trochę nurkowania, trochę zajęć bosmańskich i dzień upłynął… Zresztą w podsumowaniu bardzo intensywny i bardzo udany dzień 🙂 A jutro, realizując krok po kroku plan zakończenia rejsu w Atenach, przeskoczymy na kolejną cykladzką wyspę Sifnos, jeszcze dalej na zachód i jeszcze bliżej Aten.

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

One Response

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login