Włoskie klimaty na Kefalonii

Październik 26th, 2015 | Posted by carinho in Jacht | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

26.10.2015 r.                                                                                 38°15,18?N 020°38,82?E

Wyspa Kefalonia jest największą w archipelagu Wysp Jońskich, a także najbardziej górzystą. Centralna jej część to jeden wielki masyw górski, a najwyższa góra Ainos ma wysokość 1627 m n.p.m, co jak na wyspę, która w najszerszym miejscu ma 40 km, jest naprawdę stromym wzniesieniem terenu. Kefalonia wg Homera należała do Królestwa Odyseusza, a odkrycia archeologiczne dowodzą, że jest nieprzerwanie zamieszkana od II. tysiąclecia p.n.e. Losy Wysp Jońskich różnią się od losów archipelagów na Morzu Egejskim. Tutaj najdłużej panowali Normanowie, a po nich Wenecjanie – w latach 1350-1479 i 1500-1797 (w sumie 426 lat!). Tylko w krótkim epizodzie od 1479 r. do 1500 r. brała udział Turcja, która równolegle przez ok.400 lat panowała na całym basenie Morza Egejskiego i wszystkich tamtejszych wyspach. W latach 1800-1807 Kefalonia była częścią Republiki Siedmiu Wysp, potem przez krótkie okresy należała do Rosji, Francji, W.Brytanii, aż wreszcie w 1864 r. weszła wraz z innymi Wyspami Jońskimi w skład niepodległego państwa greckiego. Ten zarys historii wystarczająco tłumaczy, dlaczego na Kefalonii tak bardzo czuć włoskie klimaty w architekturze, kuchni, obyczajach czy nazewnictwie. Wyspa jest wyzwaniem dla tych, co mają jeden dzień na jej zwiedzenie, głównie ze względu na trudny górski teren. Z drugiej strony to właśnie ukształtowanie wyspy sprawiło, że surowy, skalisty interior nie jest zamieszkany, a wszystkie atrakcyjne turystycznie miejsca znajdują się na niższych terenach nadmorskich. Jedynym problemem o tej porze roku jest dostępność środków lokomocji, żeby móc ją poznać… 😛 .

DSC_0133

Słoneczny poranek w Poros zapowiadał udaną wycieczkę 🙂 .

DSC_0141

Z portu w Poros regularnie kursują promy na sąsiednią wyspę Itakę – tam pożeglujemy jutro 🙂 .

DSC_0142

Desantujemy się do środka portu, a Balaou poczeka na nas w cichym zaułku za falochronem 🙂 .

DSC_0143

Niestety port w Poros jest za płytki dla Balaou, cumuje tu tylko kilka płaskodennych łodzi wycieczkowych 😛 .

DSC_0145

Promy mają w Poros własną keję, ale ona również jest niedostępna dla jachtów. To nam akurat w niczym nie przeszkadza, kotwicowisko jest równie wygodne 🙂 .

DSC_0147

Miasteczko jest oddalone od portu o kilometr, trzeba się przejść, ale widoki z wysokiego cypelka są warte tego spaceru 🙂 .

DSC_0149

A to już Poros widziane z morza… Niestety nie znaleźliśmy w tym miasteczku tego, czego szukaliśmy, czyli wypożyczalni aut (czynnej też po sezonie)… Dlatego musimy przepłynąć 12 Mil dalej na północ, do większego miasta i portu, Sami 🙂 .

DSC_0152

Malowniczy kanion łączy Poros z resztą wyspy 🙂 .

DSC_0155

Cirrocumulusy, tzw. baranki, to nasze ulubione chmurki 🙂 .

DSC_0157

Najczęściej „baranki” zapowiadają pogorszenie pogody, ale te się rozwiewają, więc może nie tym razem 😉 .

DSC_0159

Gdy dopłynęliśmy do portu Sami na niebie nad wyspą rozciągały się „włosy anielskie”, czyli cirrusy – one też zapowiadają pogorszenie pogody w ciągu następnych dni…, ale wciąż jesteśmy dobrej myśli 🙂 .

DSC_0161

Do Sami dopłynęliśmy w 2,5 godziny. Wciąż jest piękna pogoda i oby tylko była tu czynna wypożyczalnia aut 🙂 .

DSC_0165

Oprócz nas przy kei stał tylko katamaran i jeden jacht. Żeglowanie po sezonie ma swoje zalety 😉 .

DSC_0167

W obawie przed zmianą pogody podczas wycieczki po wyspie i wiatrem, który mógłby wepchnąć Balaou na beton, przenieśliśmy kilka odbijaczy z burt na rufę, to powinno wystarczyć w razie czego 🙂 .

DSC_0173

Na szczęście Sami to na tyle duże miasto, że choć niektóe wypożyczalnie aut działają tu cały rok 😛 A w pobliżu miasta jest jedna z największych atrakcji wyspy, jezioro Melissani 🙂 Kiedyś było ukryte w jaskini, ale gdy po trzęsieniu ziemi zawalił się strop, zaczęło przypominać cenote, czyli studnię krasową.

DSC_0175

Melissani ma 160 m długości, 40 m szerokości, a głębokość wody sięga 39 m. Dopiero w 1963 r. odkryto, że jezioro ma połączenie z siatką kanałów podziemnych wydrążonych przez wodę morską, która płynie tu aż z Argostoli na zachodnim wybrzeżu (25 km stąd). Dlatego woda w jeziorze jest słonawa 🙂 .

DSC_0185

Po jeziorku można przepłynąć się łódką i wpłynąć do wnętrza ocalałej części jaskini 🙂 .

DSC_0202

Stalaktyty i stalagmity datuje się na 16-20 tys. lat 🙂 .

DSC_0211

Na wschodnim wybrzeżu, w sąsiedniej zatoce Agios Efimia u wylotu pięknej zielonej doliny, znajduje się śliczne miasteczko portowe o tej samej nazwie 🙂 .

DSC_0216

Agios Efimia to bardzo wygodny port, wystarczająco głęboki nawet dla Balaou, ale… ma jedną wadę – nie tu wypożyczalni aut 😛 .

DSC_0223

W górskich rejonach Kefalonii trudno spotkać inne żywe istoty 😉 .

DSC_0225

Ale zielone doliny są zagospodarowane co do centymetra 🙂 .

DSC_0232

Na północnym krańcu wyspy ulokowała się wioska Fiskardo, która cudem ocalała w trzęsieniu ziemi w 1953 r., jako jedyna na Kefalonii 🙂 .

DSC_0235

Porcik jest klimatyczny, ale chyba nie bardziej niż inne na Wyspach Jońskich….

DSC_0236

…i trochę trudno zrozumieć, co takiego przyciąga tu sławnych i bogatych – ostatnio gościła tu Madonna i Sarah Jessica Parker … 🙂 .

DSC_0237

Maleńki futrzasty mieszkaniec Fiskardo 🙂 .

DSC_0247

Wejścia do zatoczki wciąż strzegą wieże i latarnia morska z czasów, gdy Kefalonia należała do Republiki Weneckiej 🙂 .

DSC_0258

Na zachodnim wybrzeżu jest jedno z najpiękniejszych miasteczek nad Morzem Śródziemnym, położone na wąskim przesmyku łączącym owalny cypel z resztą wyspy – Assos 🙂 .

DSC_0262

Na szczycie górzystego cypla Wenecjanie wznieśli twierdzę, a po przeciwnej stronie na zboczu wyrosła malownicza osada 🙂 .

DSC_0275

Zatoczka przy Assos to przeurocze i baaardzo romantyczne miejsce, doskonałe na rzucenie kotwicy 🙂 .

DSC_0279

Z Assos można się wydostać jedną drogą, wijącą się serpentyną aż na szczyt długiego pasma górskiego biegnącego z północy na południe Kefalonii 🙂 .

DSC_0283

Z wysoko położonej drogi jeszcze lepiej widać twierdzę Assos 🙂 .

DSC_0292

Tylko popołudnie na zwiedzenie Kefalonii to zdecydowanie za krótko… Objechaliśmy ledwie północną część wsypy. Dlatego zostaniemy tu jeszcze jutro do południa, żeby zobaczyć część południową 🙂 .

Dobrze, że jeszcze jutro przez kilka godzin mamy do dyspozycji auto, bo pół dnia na Kefalonię to zdecydowanie za mało, choć już teraz rozumiemy, dlaczego jest ona ?najpilniej strzeżoną grecką tajemnicą?. Jest największą z Wysp Jońskich, a jednocześnie w ogóle nie zainteresowaną turystyką na wielką skalę. Mieszkańcy, choć przyjaźni wobec turystów z kontynentu, wciąż zajmują się tradycyjnym rolnictwem, uprawą winorośli, oliwek, fig i cytrusów, garncarstwem oraz rybołówstwem. Surowy górzysty środek wyspy pięknie kontrastuje z żyznymi, zielonymi dolinami i lazurowym morzem dookoła. Północna część, którą dziś objechaliśmy, jest wprost zachwycająca… gęste lasy piniowe, piękne, bezludne plaże, urocze tradycyjne wioski i bajkowo śliczne miasteczka pamiętające Wenecjan… Podróżując tu ma się wrażenie, że jesteśmy pierwszymi jej odkrywcami. Mieszkańcy zajęci są swoimi zwykłymi pracami, nie zwracają specjalnej uwagi na „obcych”, po drogach przechadzają się kozy, nad szczytami gór szybują orły i myszołowy, wszystko jest takie błogie, spokojne i autentyczne, nawet czas odmierza się tu słońcem na niebie, a nie wskazówkami zegara… 🙂 🙂 🙂

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login