W stronę Sycylii – podchody z wiatrem

Czerwiec 14th, 2017 | Posted by carinho in Jacht | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

10-14.06.2017 r.                                                                         37°38,79’N 012°35,12’E

Czekaliśmy dwa dni na odwrócenie kierunku wiatru na zachodni, ale w międzyczasie prognoza całkowicie się zmieniła… Według nowych danych wiatr będzie zmienny i z każdego kierunku bardzo słaby… Tak więc przed nami 230 Mil do brzegów Sycylii z trudnym do przewidzenia tempem żeglugi i czasem dotarcia… 😉

10.czerwca, godz. 11:15 – Cumy oddaliśmy koło 11:00 z postanowieniem, że nie będziemy napierać po nocy na silniku, jeśli wiatr się nie pojawi, i po prostu zatrzymamy się gdzieś na skraju Sardynii 🙂

10.czerwca, godz. 11:22  – Porto Romano zostało już za rufą 🙂

10.czerwca, godz. 13:19  – Zanim opuściliśmy zatokę Golfo di Palmas dmuchnął wiatr z fordewindu, a przy niewielkim zafalowaniu można było ustawić żagle „na motyla” 😀

10.czerwca, godz. 16:15  – Po południu, gdy wiatr mocno osłabł, zdecydowaliśmy zatrzymać się w spokojnej Zatoce Malfatano, ok.25 Mil na wschód od Porto Romano – jakoś nie przepadamy za pływaniem na silniku 😛

10.czerwca, godz. 20:06 – Zachody słońca zawsze prowokują do zdjęć… 😉

11.czerwca, godz. 07:20 –  Rankiem wrócił wiatr i to nawet z korzystnego kierunku – tak to można by płynąć prosto na Sycylię 🙂

Jeszcze jedno ujęcie przepięknej okolicy Zatoki Malfatano 🙂

11.czerwca, godz. 08:39 – Godzinę później mijamy najpiękniejszą i największą plażę południowej Sardynii – Chia z malowniczymi wydmami 🙂

11.czerwca, godz. 15:51 – Po przepłynięciu 38 Mil (i to na żaglach) jesteśmy już na południowo-wschodnim skraju Sardynii w zatoce Golfo di Carbonara 🙂

11.czerwca, godz. 16:14 – Ponieważ jednak noc ma być bezwietrzna, a do brzegów Sycylii mamy ok.170 Mil, zostaniemy tutaj na kotwicy 🙂

Nasze urocze kotwicowisko sąsiaduje z małym portem Villasimius na cyplu Carbonara 🙂

Była kąpiel na Majorce, musi być też na Sardynii – termometr twierdzi, że woda tutaj ma 22,5ºC 🙂

11.czerwca, godz. 20:03 – Tak jak prognoza zapowiadała, nadeszła bezwietrzna noc 🙂

11.czerwca, godz. 21:23 – Aż szkoda, że nie ma wiatru, bo w jasną, księżycową noc dobrze by się żeglowało …

12.czerwca, godz. 07:02 – Poranek jest równie cichy i spokojny jak miniona noc 🙂

W tak malowniczym miejscu postałoby się dłużej…

… zwłaszcza, że brak pośpiechu łatwo się udziela… 😉

Woda jak kryształ to jest to, co przyciąga tłumy ludzi na Sardynię 🙂

Można wręcz zobaczyć własny cień na dnie 🙂

12.czerwca, godz. 11:46 – Z żalem pożegnaliśmy uroczą zatokę i w ogóle Sardynię… Przed nami 1,5 doby do Sycylii o ile wiatr się nie zmieni lub nie zniknie… 😉

12.czerwca, godz. 12:24 – Znienacka pojawiła się rodzinka delfinów! 😀

Pływały przy burtach Balaou jak w zwolnionym tempie, jakby wiedziały jak trudno jest zrobić im zdjęcie 😉 UWIELBIAMY te cudowne stworzenia 😀

13.czerwca, godz. 16:07 – Wiatr jak zniknął wczoraj wieczorem, tak nie pojawił się przez cały dzisiejszy dzień… 😛 Z głowami kwadratowymi od warkotu silnika dopływamy do wysepki Marettimo – tu spędzimy noc, marzy się nam cisza 😉

13.czerwca, godz. 17:40 – Marettimo należy do archipelagu Wysp Egadi w pobliżu zachodniego brzegu Sycylii.

13.czerwca, godz. 18:20 – W niewielkiej, ale głębokiej zatoce Cala Cretazzo stanęliśmy na bojce, co ostatnio przydarzyło się nam ponad rok temu (nie trafiamy raczej na takie kotwicowiska) 😉 Zatoka była zupełnie pusta, aż dziw, że ktoś się pofatygował, by zainstalować tutaj takie porządne boje… 😉

14.czerwca, godz. 07:38 – Wspaniale się spało przy tej wyspie… na bezpiecznej bojce i w niczym niezakłóconej ciszy, nie licząc rozkrzyczanych nad ranem mew 😉

14.czerwca, godz. 09:14 – To dopiero rzadki widok! Miecznik wyskakujący z wody na kilka swoich długości! 😀 Teleobiektyw naprawdę się przydaje 😉

14.czerwca, godz. 09:41 – Mijamy kolejną z Wysp Egadi (z zamkiem na samotnym wzgórzu) – Favignanę 🙂

14.czerwca, godz. 11:46 – Dwie godziny później jesteśmy już na wysokości Marsali – dużego portu rybackiego na południowo-zachodnim wybrzeżu  Sycylii 🙂

14.czerwca, godz. 15:02 – Wreszcie, wciąż bez pomocy wiatru, docieramy do celu – portu Mazara del Vallo 🙂

14.czerwca, godz. 15:16 – Wpłynęliśmy do środka spojrzeć, jak cumują tu jachty, ale nie potrzebowaliśmy ani prądu, ani wody, ani prowiantu, więc…

wróciliśmy na przytulne kotwicowisko sąsiadujące z portem i śliczną, miejską plażą 🙂

I tak oto, bawiąc się w podchody z wiatrem, przebyliśmy Morze Tyrreńskie 😉 Teraz Cieśniną Sycylijską dotrzemy do Morza Jońskiego, a co dalej – czy wokół Peloponezu czy przez Kanał Koryncki, zadecyduje GRIB … Póki co cieszymy się zaliczeniem kolejnego etapu. 😀

 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login