6.12.2016 r. Po ostatnich wietrznych dniach nadszedł dzień flauty. Dziś nie dałoby się płynąć nawet na spinakerze, bo leciutkie powiewy, o ile się pojawiały, to od strony zachodniej, czyli prosto w dziób… Także zostaliśmy do południa na kotwicy, a po południu zdecydowaliśmy podpłynąć do portu Ponte Romano w głębi naszej zatoki. Liczyliśmy wprawdzie na uzupełnienie …
Read more

Login