Spalona słońcem, święta wyspa Delos

Wrzesień 18th, 2013 | Posted by carinho in Kulinaria | Miejsca

17.09.2013r. Do Delos.

Po wieczornej burzy zostało ledwie mgliste wspomnienie. Słońce znów królowało na chabrowym nieboskłonie, a domy starego Mykonos znów oślepiały nieskazitelnie białymi fasadami mocząc sobie fundamenty w turkusowej wodzie zatoki.

opuszczamy_Mykonos

Opuszczamy Mykonos

Kierujemy się na pobliską wysepkę Delos, zaledwie 5 mil na południowy zachód od Mykonos. Jest długa na pięć kilometrów i szeroka na jeden kilometr, ale dla starożytnych była świętą wyspą i celem pielgrzymek. Wyspa została ”oczyszczona” w VI wieku p.n.e. i od tej pory nikt nie mógł się tu urodzić ani umrzeć. Pielgrzymi przybywali na wyspę w maju, aby uczestniczyć w procesjach, składaniu ofiar oraz w różnych agonach muzycznych, przedstawieniach dramatycznych i zawodach sportowych. Zaciekawieni mitami i historią Delos chcieliśmy zobaczyć to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Grecji. W niecałą godzinkę dopłynęliśmy na kotwicowisko znajdujące się na cudownie szmaragdowych płyciznach pomiędzy Delos a zgrupowaniem skałek, świetnie zresztą maskujących miasto od strony morza.

kotwicowisko

Szmaragdowe kotwicowisko

W mitologii greckiej Delos była miejscem narodzin dwóch bóstw: Apolla i Artemidy. Gdy Latona, kochanka Zeusa zaszła w ciążę, zazdrosna Hera poprosiła Gaję, boginię ziemi, żeby ta nie pozwoliła Latonie urodzić na stałym lądzie. Zrozpaczona tytanida błąkała się więc po całym świecie, aż  w końcu zlitował się nad nią Posejdon, bóg morza, i przytwierdził pływającą wyspę Delos do dna morskiego. I tak Latona powiła bliźniaki nad Świętym Jeziorem. Tyle mówi legenda, w dużym skrócie.

wyspa_Delos

Wyspa i ruiny miasta Delos

Zostawiwszy Balaou na kotwicy musieliśmy się desantować pontonem na brzeg. W przewodniku była informacja, że jest to zabronione, ale widząc inne pontony na brzegu, uznaliśmy te informację za nierzetelną, a przynajmniej grubo przesadzoną. Może również fakt, że odwiedzamy to miejsce poza szczytem sezonu wpłynął na „przymykanie oka” strażnika?

ponton

Desant pontonem

Rozpoczęliśmy naszą wycieczkę od Świętego Jeziora, po którym do naszych czasów przetrwało płytkie zagłębienie pokryte grubą  warstwą soli.

swiete_jezioro

Wyschnięte Święte Jezioro

Nad jeziorem wzniesiono cały kompleks świątyń poświęconych Apollowi. Całość powstała z białego marmuru, a do jeziora prowadziła droga, którą odbywały się uroczyste procesje.

swiatynie_Apolla

Prawdopodobny układ świątyń nad Świętym Jeziorem

Miejsca narodzin Apolla strzegły okazałe posągi lwów ustawione na tarasie powyżej Świętego Jeziora. Wyrzeźbiono je w VII wieku p.n.e. z marmuru przywiezionego z pobliskiej wyspy Naksos.

lew

Jeden z dziewięciu lwów – strażników

Pierwotnie było ich dziewięć. Obecnie są tylko cztery – piąty został wywieziony przez Wenecjan do … Wenecji i obecnie ”pełni wartę” przed Arsenałem, a reszta zaginęła…

lwy_weneckie

Uprowadzony lew delijski

Marmurowe lwy, nadgryzione zębem czasu, straciły już swoje pierwotne rysy, ale my spotkaliśmy dzisiejszego strażnika jeziora o naprawdę idealnych proporcjach ciała. W cieniu, nieco znudzony, wyciągnięty na marmurowej ławie prezentował się niezwykle dostojnie.

kot

Dzisiejszy strażnik świątyni

Uroczystościom religijnym na Delos towarzyszyły liczne targi. W czasach rzymskich wyspa stała się znanym ośrodkiem handlowym, głównie za sprawą handlu niewolnikami. Sakralny charakter chronił Delos od wszelkich działań wojennych, więc interesy kupców kwitły, a mieszkańcy szybko się bogacili. Z tego właśnie okresu pozostały ruiny wielu wspaniałych rezydencji, które obecnie możemy podziwiać, na przykład Dom Dionizosa (nazwy obiektów pochodzą od motywów uwiecznionych mozaikach).

dom_dionizjosa

Dom Dionizosa

Posadzka  w Domu Dionizosa – misterna mozaika ułożona z kawałeczków marmuru nie większych niż 1,5cm na1,5cm – wyglądała jak dywan z fantazyjnymi wzorami  na brzegach i mityczną sceną w środku.

mozaika_lew

Pięknie zachowana, oryginalna mozaika

Wspinaliśmy się krętymi alejkami wśród kamiennych ścian domów, a wyobraźnia uzupełniała brakujące dachy, okna, drzwi… Nie potrzebna była jakaś wielka fantazja, bo zarys domostw był naprawdę wyraźny.

ulica_delos

Uliczka w Delos

Rozmyślaliśmy o tym, jak wbrew pozorom, życie ówczesnych mieszkańców podobne było do naszego. Pracowali zajmując się handlem i rzemiosłem, jako właściciele lub pracownicy. Odpoczywali biorąc udział lub będąc widzami imprez sportowych (igrzyska delijskie dorównywały olimpijskim) i artystycznych – w mieście istniał stadion, teatr, hipodrom. Podobno teatr posiadał 43 rzędy, mogące pomieścić 5000 widzów.

teatr

Miejsce dla VIP-ów 😉

Mieszkańcy Delos byli równie aktywni politycznie, społecznie co religijnie. Świątynie i miejsca użyteczności publicznej rozsiane były po całym wzgórzu. Wszędzie pośród zwykłych ścian domów sterczą marmurowe kolumny, pozostałości sanktuariów.

kolumny

Ruiny świątyń wplecione w labirynt uliczek

Po drodze minęliśmy Dom Delfinów, który był świątynią poświęconą… oczywiście Apollowi.

dom_delfinow

Dom Delfinów

Mozaikowa posadzka w każdym rogu przedstawiała dwa delfiny symbolizujące Apolla. Według legendy przybył on z Delos na kontynent pod postacią Delfina. Stąd być może wywodzi się również nazwa jego sanktuarium – Delfy.

delfiny

Motyw delfinów w mozaice

Niesamowita i wyjątkowo dobrze zachowana jest mozaika w Domu Tridentu przedstawiająca przebitego Pytona – smoka strzegącego bramy do tajemnej wiedzy ukrytej pod ziemią. Był to pierwszy znamienny czyn Apolla, który zapewnił mu duchową władzę w Delfach.

trident

Motyw smoka

Dotarliśmy do górnej granicy miasta, a widok wynagrodził nam trud wspinaczki.

widok_miasta

Taki widok z okien mieli ówcześni mieszkańcy Delos

Delos można zwiedzać tylko do 15tej, więc mieliśmy najwyżej pół godziny na powrót. A wracając natknęliśmy się na pozostałości… hostelu dla starożytnych podróżników. Mało tego. W pobliżu znajduje się tzw. Taras Bogów Cudzoziemskich, który został zbudowany po to, by umożliwić zamorskim kupcom oddawanie czci swoim bogom. Znajdują się tu ruiny m.in. dwóch egipskich świątyń  poświęconych Horusowi i Izydzie oraz sanktuarium Atargatis – syryjskiej Afrodyty. Delos naprawdę musiało być potężnym ośrodkiem handlowym, skoro posiadało taką infrastrukturę i wszelkie udogodnienia. Taki antyczny Hong-Kong. Poza miastem archeolodzy odkopali również port wyposażony w doki, mola i różne urządzenia portowe. Pomyśleć, że dziś po tym całym bogactwie zostało tylko (a może aż!) tyle…

ruiny

Czasy świetności Delos ma zdecydowanie za sobą…

Wracaliśmy powoli nabrzeżem do naszego pontonu. Pod nogami skwierczał piasek i trzeszczały wysuszone trawy. Podobno, przed przyjściem na świat Apolla, wyspa była skalista, spalona słońcem i niegościnna. Wszystko odmieniło się w chwili jego narodzin – nagle pojawiła się bujna roślinność i zakwitły kwiaty, a po jeziorze pływały łabędzie śpiewające (?) na cześć młodego boga. Ten półpustynny krajobraz, jaki widzimy dzisiaj, faktycznie tylko narodziny drugiego Apolla mogłyby zmienić w zielony ogród 😉

lodka

Surowe, ale piękne pejzaże na Delos

Najbardziej jednak nieprawdopodobnym czynem Apolla było własnoręczne zbudowanie ołtarza z rogów kozic w wieku… 4 lat. Równolegle dokonywał się inny cud, to znaczy jego siostra bliźniaczka Artemida, również 4-letnia… upolowała te kozice. Apollo w ogóle był niezwykle interesującą postacią w mitologii, a obfitością przygód ustępuje chyba tylko swojemu tatusiowi – Zeusowi (warto sobie poczytać  na http://www.kb.neostrada.pl/sztuka/mitologia/apollo.htm).
Czas opuścić Delos, kiedyś miejsce święte – dziś niezwykle intrygujące, uwikłane w wydarzenia historyczne i mityczne, a przede wszystkim dające jasny pogląd na życie starożytnych Greków.

Przed nami kolejne święte miejsce, ale naszych czasów – Panagia Evangelistria na sąsiedniej wyspie Tinos. Dotarliśmy tam tego samego dnia, lecz będzie to tematem kolejnego postu 🙂

Balaou

Balaou gotowy do dalszej drogi 🙂

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

4 komentarze



Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login