Slalom między burzami

Wrzesień 23rd, 2015 | Posted by carinho in Jacht | Kulturka | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

23.09.2015 r.                                                                                 37°29,38?N 023°27,95?E

Na realizację wczorajszej zapowiedzi GRIB-a poczekaliśmy tylko tę noc… Dopiero co wstało słońce, a już było wiadomo, że nie opuścimy Porto Kheli po wypiciu pierwszej kawy… 😛 Trzeba było raczej rozejrzeć się, czy wszystkie okna są pozamykane i czy czasem nie leży coś na pokładzie, co mógłby porwać wiatr albo zmoczyć deszcz…

DSC_3

Ledwie poranne słońce zaświeciło nad wzgórzami wokół Porto Kheli, a już z głębi Peloponezu nadciągała nawałnica…

DSC_7

… i może 15 minut później była już nad nami 😛 .

DSC_11

Czarne chmury przesuwały się tak nisko, że wydawało się że zaczepiają o maszt… 😛 .

DSC_12

W pewnym momencie, i tak już silny wiatr uderzył z jeszcze większym impetem, aż Balaou przechylał się raz na jedną raz na drugą burtę pod jego naporem… 😛 To była chwila grozy… ale był też pozytywny element – zacinający deszcz zmywał sól z pokładu niczym Karcher 😉 .

DSC_17

Burze mają to do siebie, że są gwałtowne, ale też szybko mijają 😛 Godzinkę później byliśmy już przy pierwszej wyspie z „niebieskiego odcinka„, Spetses 🙂 .

DSC_0021

Wiele rezydencji wzdłuż nabrzeża pochodzi z XVIII-XIX wieku, kiedy to mieszkańcy Spetses zdobyli prawdziwe fortuny na handlu morskim i budowie statków 🙂 .

DSC_0028

Niestety nie ma tu portu dla jachtów… Piękne jednostki stoją po prostu na kotwicach na środku basenu portu rybackiego… 😛 .

DSC_0038

Akurat nie planujemy dziś cumować na tej wyspie, bo już trochę krucho z czasem, ale zawsze dobrze zrobić rekonesans pod kątem przyszłych wizyt 😉 .

DSC_0063

Lecimy więc dalej, a zwiedzanie Spetses po lądzie zostawiamy sobie na inny raz 🙂 .

DSC_0065

Z wyspą Spetses sąsiaduje taka mała, zielona ciekawostka… prywatna wysepka Spetsopoula 😛 .

DSC_0067

W połowie drogi między wyspami Spetses a Hydrą dopadł nas tak silny wiatr i fale napierające ze wschodu, z otwartego morza w Zatokę Argolicką, że po prostu odpuściliśmy sobie dalszą żeglugę… Szkwały osiągały siłę 38-40 węzłów , a my musielibyśmy płynąć dalej halsując się… To byłby istny koszmar… Zrobiliśmy więc zwrot o 180 stopni i płynęliśmy z wiatrem w rufę, z powrotem do Porto Kheli… 😛 .

DSC_0070

A wieczór w Zatoce Porto Kheli jakoś nie przypominał warunków sprzed kilku godzin… jakby zupełnie z innej bajki wzięty 😛 .

DSC_0074

Nadzwyczajny spokój i cisza, w której nawet myśli wydawały się zbyt hałaśliwe… 🙂 .

DSC_0077

Tafla wody w zatoce kilka godzin temu szarpana wiatrem i podrywana w górę teraz stała się gładka i nieruchoma, a jachty stały na niej jak … na lodzie… 😛 .

DSC_0093

Noc też zapowiadała się spokojnie, a prognozy pogody na kolejny dzień obiecywały stabilną i przyjemną aurę 🙂 .

DSC_0095

I poranek faktycznie był cichy, pełen słońca i tylko delikatna bryza marszczyła powierzchnię wody 🙂 .

DSC_0097

Ta delikatna bryza była nawet zbyt delikatna, by płynąć na żaglach, ale grot i tak został postawiony, żeby… wylać z niego hektolitry wody po wczorajszych nawałnicach i trochę go podsuszyć w porannym słoneczku… 😛 .

DSC_0105

Znów płyniemy więc wczorajszą drogą mijając zieloną wyspę Spetses… 😛 .

DSC_0130

Tym razem udało się dopłynąć do Hydry… choć flauta to też nie jest nasz ulubiony stan pogody na morzu… 😛 .

DSC_0171

Na Hydrze jest tylko jedno miasteczko i kilka skupisk domów wzdłuż wybrzeża, które trudno nawet wioskami nazwać… 😛 .

DSC_0186

Taksówki wodne regularnie kursują pomiędzy Porto Kheli a Hydrą, bo wyspa, wbrew pozorom, jest niesamowicie popularnym turystycznie miejscem 🙂 .

DSC_0198

Port Hydry jest wciśnięty w maleńką zatoczkę otoczoną z trzech stron wysokimi wzgórzami i jest tak ciasny, że dopchanie się do kei graniczy z cudem… 😛 .

DSC_0206

Nie liczyliśmy na taki cud i tylko z poziomu falochronu zerknęliśmy, by się upewnić, że… port jest full. Jacht z lewej strony nie dawał jednak za wygraną albo niedowierzał… 😛 .

DSC_0208

Na skraju zatoczki i portu zarazem wznoszą się imponujące mury warowne, na których wciąż są zainstalowane armaty z czasów wojny o niepodległość Grecji 🙂 I choć tyle mogliśmy tu zobaczyć z bliska 😛 .

DSC_0227

Tylko 2 Mile od portu Hydry jest śliczna Zatoka Mandraki, która jest poniekąd wyjściem awaryjnym, gdy w porcie miejsc brak 😉 .

DSC_0228

Ale tu również zajrzeliśmy tylko z ciekawości, bo nie mieliśmy zamiaru nocować na Hydrze… Przez wczorajsze zawirowania w pogodzie straciliśmy jeden dzień żeglugi i teraz czas nas gonił… 😉 .

DSC_0230

Gdyby jednak chciało się tu kiedyś zostać na noc, to też tylko w spokojną pogodę… Zatoka jest głęboka jak studnia, a kotwica bardzo słabo trzyma… Ale za to krajobrazy wokół są przepiękne 🙂 .

DSC_0231

Dobrze, że w drodze z Hydry na Poros trochę się rozwiało i dotarliśmy na miejsce przed zachodem słońca i… kolejną nawałnicą… 😛 .

DSC_0232

Ledwie rzuciliśmy kotwicę, spadły pierwsze krople deszczu… a kilka minut później przyszła cała reszta… 😛 .

No i przez te peloponeskie niespodzianki z burzami musieliśmy sobie odpuścić zwiedzenie Spetses i Hydry po lądzie… Ale nic to, bo za kilka dni będziemy mieć znowu okazję. Najważniejsze, że nie spóźnimy się do Aten na wymianę załogi 25.09. A jutro nawet zdążymy odwiedzić o Aeginę (wyspę słynącą z najpyszniejszych pistacji w Grecji), tym bardziej, że właśnie jutro zaczyna się tam Festiwal Pistacji. Po tych dwudniowych slalomach między burzami od Porto Kheli do Poros zamierzamy sobie te stresujące zmagania z żywiołami sowicie wynagrodzić… pistacjowymi przysmakami 😛 .

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login