Siros w samym sercu Cykladów

Wrzesień 9th, 2014 | Posted by carinho in Jacht | Kulinaria | Miejsca | Rejsy

09.09.2014r.                                                                             37°26,58?N 024°56,66?E

Łagodne podmuchy wypełniają żagle, a słońce sprawia, że załoga też jest rozpromieniona – niewymownie cudownie jest żeglować po wyspach greckich 🙂 Chociaż dziś żegluga będzie ultra krótka, tylko 11 Mil na zachód, na wsypę Siros w samym sercu Archipelagu Cykladów.

DSC_5311

Z Tinos na Siros to tylko 2 godzinki pod żaglami 🙂

Od momentu odzyskania niepodległości przez Grecję, czyli 1829 r., Ermoupoli jest administracyjnym centrum Archipelagu Cykladów. Warto wspomnieć, że w tym czasie miasto to było największym i najważniejszym portem w całej Grecji, większym nawet od Pireusu. Wpływając do ogromnego basenu portowego od razu rzucają się w oczy dwa wzgórza: wschodnie Vrondado i zachodnie Ano Siros. Na wzgórzu Vrondado znajduje się dzielnica prawosławna, a na jego szczycie stoi ortodoksyjny grecki kościół Anastasis (Zmartwychwstania) wybudowany w 1821 r. Na wzgórzu Ano Siros rozłożyła się dzielnica katolicka, a na jego szczycie znajduje się klasztor Św.Jerzego założony przez Kapucynów ok.1200 r., a odrestaurowany w roku 1635 przez króla Francji Ludwika XIII (po tym jak w 1617 r. został zniszczony w czasie inwazji Turków). Mieszkańcy Siros to niemal w równych częściach wyznawcy prawosławia i katolicy, co stanowi prawdziwą rzadkość w Grecji. Obie społeczności religijne żyją w zgodzie, a nawet wspólnie obchodzą Wielkanoc (normalnie Wielkanoc prawosławna i katolicka przypadają w różnych terminach).

DSC_5362

Z lewej katolickie wzgórze Ano Siros z klasztorem św.Jerzego, z prawej prawosławne wzgórze Vronadado z kościołem  Anastasis 🙂

DSC_5320 kopia

Miejsca przy kei nie brakowało, problem był tylko z dużą odległością do słupka z prądem i wodą 😛

Jak dobrze mieć solidny backup… Bez tych kilku przedłużaczy nie dostalibyśmy się do prądu, no i rano nie byłoby ani latte, ani espresso… 😉 Ogarnąwszy cumowanie od razu rzuciliśmy się do wypożyczalni po skutery, bo choć wyspa nie jest duża, to zostały tylko 4 godziny do zachodu słońca…

DSC_5321

A po drodze minęliśmy taką uroczą wystawę 🙂

DSC_5323

Taka milusia pamiątka  z Siros byłaby bezcenna 😉

DSC_5372

Ermoupoli raczej nie przypomina cykladzkich miasteczek… 😉

DSC_5377

Porcik rybacki w Ermoupoli 🙂

DSC_5380

A w marinie w Ermoupoli raczej pustki… jachty wolą stary port przy starówce, my również 🙂

DSC_5394

Z niemałym wysiłkiem nasze małe skuterki wspinały się na wzgórza, ale było warto 🙂

DSC_5395

Kościół Anastasis, a w oddali wyspa Tinos 🙂

DSC_5401

Przejechaliśmy na zachodnie wybrzeże, do malowniczej zatoki i wioski Kini 🙂

DSC_5405

Przy plaży w Kini stoi romantyczny pomnik ku czci tych, którzy nie wrócili z morza…

DSC_5413

Kini jest małą wioską turystyczną, gdzie nawet nerwowi pracoholicy mogą spędzić cudownie spokojny weekend 🙂

DSC_5416

Czy to trzeba w ogóle komentować… 😉 Tu jest po prostu jak w niebie 🙂

DSC_5422

Niedaleko Kini, dosłownie za cyplem, jest kolejna śliczna, choć kamienista i niemal bezludna plaża Delfini 🙂

DSC_5450

To było prawdziwe wyzwanie dla skuterków, ale osiągnęliśmy najbardziej północną część Siros, gdzie droga asfaltowa się kończy, i tradycyjną, kamienną wioskę Ai Michalis 🙂

DSC_5451

Podobny styl zabudowań z kamienia w kształcie wież widzieliśmy już na Andros…

DSC_5454 kopia

Oślepiająco biały kościółek Agios Michalis stoi samotnie na straży wiary w  górskich ostępach Siros 🙂

DSC_5464

Ai Michalis zamieszkuje tylko kilka rodzin, ale tawerna jest zawsze gotowa na podróżników zawziętych na tyle, by tu dotrzeć 😛

DSC_5467

Nie wiemy, czy to było do końca legalne, jeśli rosły tak blisko tawerny… ale pokusa był nieodparta 😛

DSC_5476

Stefan z Siros 🙂

DSC_5483

Trasę z samej północy na samo południe Siros skuter pokonuje w godzinę z przystankami na fotki – jesteśmy w Zatoce Vari, gdzie nota bene już staliśmy na kotwicy rok temu 🙂

DSC_5486

Zatoka Vari jest naprawdę świetnym kotwicowiskiem, jeśli tylko nie wieje z południa i nie pieją koguty, he he 😉

DSC_5492

W zachodnim rogu Zatoki Vari jest mała przystań rybacka, plaża i kilka tawern, gdzie można się zdesantować stojąc na kotwicy 🙂

DSC_5515

W południowej części Siros, wśród sosnowych drzew ulokowała się wioska Chrousa, która słynie z pięknych XIX-wiecznych rezydencji 🙂

DSC_5518

Nie wszystkie jednak rezydencje zasługują jeszcze na to miano… wiele z nich zostało opuszczonych i poddało się bezlitosnemu zębowi czasu…

DSC_5522

Pałacyk i posiadłość Vafiadakisa w Chrousa, otoczona wielkim parkiem z pawilonami i gołębnikami nadal jest w znakomitym stanie 🙂

Żyzne, zielone równiny i piękne zatoki na południu wyspy udało się objechać w dwie godzinki. Zostało jeszcze trochę czasu przed zachodem słońca na przejechanie się uliczkami Ermoupoli. Miasto i port zyskało taką renomę dzięki przemysłowi stoczniowemu, który nadal jest kołem napędowym Siros, ale również przemysłowi tekstylnemu, który można powiedzieć, że już przeszedł do historii.

DSC_5434

Neoklasyczne domy i kościół Agios Nikolaos w dzielnicy Vronadado pochodzą z I połowy XIX wieku 🙂

DSC_5432

A najbardziej malowniczo Ermoupoli wygląda od strony otwartego morza 🙂

DSC_5425

Town Hall, czyli ratusz w Ermopouli, do którego prowadzą szerokie, marmurowe schody jest dostojny niczym parlament 😉

DSC_5424

Całe ulice i place w Ermoupoli wyłożone są marmurem i obsadzone palmami… od razu czuje się tu stolicę 😉

DSC_5342 kopia

A podczas naszej nieobecności Balaou zyskał nowych sąsiadów (z prawej), czeskich żeglarzy, a raczej… marynarzy 😉

Trudno się wypowiedzieć o Siros… Wszystko na niej jakoś nie pasuje do cykladzkiego stylu, jaki znamy autopsji i jaki znany jest z folderów… Szczególnie neoklasyczna architektura Ermoupoli i eleganckich rezydencji na południu wyspy nie są typowe dla Cykladów. Jakby cała historia wyspy zaczęła się w XIX wieku, wraz z powojennym ożywieniem gospodarczym… Nie ma tu śladów tak intrygującej historii starożytnej i średniowiecznej, nie ma tu nic tajemniczego, mitycznego, niedopowiedzianego… Nikt nie dba tu o unikalne wątki cykladzkiej tradycji, o pamięć własnych korzeni, podkreślanie odrębności kulturowej… Być może dlatego, że Siros zasiedlono sztucznie, poprzez przekazanie jej w XIX wieku uchodźcom wojennym z północnych wysp Morza Egejskiego – Chios i Psary, którzy siłą rzeczy nie mogli czuć się głęboko związani z nowym, obcym miejscem… W każdym razie, choć port jest piękny, miasto pełne wspaniałości, zatoki dogodne do rzucenia kotwicy, to… nieprędko stęsknimy się za Siros. Brakuje tu czegoś, co nazywamy klimatem 😉

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :)

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login