Sardynia – na flautę nie ma rady

Grudzień 6th, 2016 | Posted by carinho in Jacht | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

6.12.2016 r.

Po ostatnich wietrznych dniach nadszedł dzień flauty. Dziś nie dałoby się płynąć nawet na spinakerze, bo leciutkie powiewy, o ile się pojawiały, to od strony zachodniej, czyli prosto w dziób… Także zostaliśmy do południa na kotwicy, a po południu zdecydowaliśmy podpłynąć do portu Ponte Romano w głębi naszej zatoki. Liczyliśmy wprawdzie na uzupełnienie wody w zbiornikach, ale skończyło się na spacerze i kupieniu świeżego pieczywa, bo kran z wodą należał do Guardia Costiera 😛 Mieliśmy takiego farta, że stanęliśmy w bardzo bezpiecznym miejscu, przy przystani zajmowanej przez właśnie Guardia Costiera, Guardia di Finanza oraz kutry wojskowe. Byliśmy bardzo grzeczni 🙂 .

dsc_0210

7:00 rano na kotwicowisku 🙂 .

dsc_0212

Najpiękniejszy jest ten moment, gdy wstaje kolejny dzień – jeszcze wszystko przed nami 🙂 .

dsc_0213

Z każdej strony inna paleta kolorów na niebie i na wodzie… 🙂 .

dsc_0221

Interior Sardynii jak widać górzysty… Pojechałoby się tam na taką jednodniową wyprawę 🙂 .

dsc_0222

Woda ma już tylko 17,5 stopnia – nic dziwnego, że nie ma chętnych do zanurkowania, żeby przeczyścić log… 😛 .

dsc_0223

A na dnie zatoki prawdziwa łąka, ale przejrzystość wody imponująca, skoro wyraźnie widać źdźbła trawy na głębokości 5 metrów 🙂 .

dsc_0229

Koło południa nad górami pojawiły się takie chmurki, które zawsze budzą niepokój…. 😛 .

dsc_0230

To z nich powstaje burrasca, czyli burza po włosku – jedno z nielicznych słów, które zapamiętaliśmy 😛 .

dsc_0231

Takie znaki (stawy) wyznaczają żeglowny kanał do Porto Ponte Romana, wokół są niebezpieczne mielizny 🙂 .

dsc_0234

Porto Ponte Romano – wschodnia część 🙂 .

dsc_0235

Główne nabrzeże dawniej służyło statkom handlowym, dziś stoją tu tylko puste magazyny i zardzewiałe maszyny do przeładunku drobnicy…

dsc_0236

Balaou przy nabrzeżu Guardia Costiera 🙂 .

dsc_0238

Porto Ponte Romano – zachodnia część – tutaj jest chociaż mały zakątek dla małych jachtów 🙂 Tędy prowadzi też kanał pod mostem łączącym Sardynię z wyspą Sant’Antioco 🙂 .

dsc_0240

Niestety ten most jest na wysokości może 5 metrów, nie da się pod nim przepłynąć jachtem… 😛

dsc_0241

A po drugiej stronie mostu na wyspie Sant’Antioco jest bardzo ładne miasteczko o tej samej nazwie i port, do którego, by się dostać, trzeba opłynąć całą wyspę czyli jakieś 35 Mil, bo na skróty pod mostem się nie da… 😛 .

dsc_0251

Do miasteczka Sant’Antioco dotarliśmy już po zachodzie słońca, ale i tak zrobiło wrażenie przytulnego 🙂 .

dsc_0254

Płycizny przy porcie Sant’Antioco należą do małych łódeczek 🙂 .

dsc_0255

Port Sant’Antioco 🙂 .

dsc_0256

Nabrzeże przy promenadzie 🙂 .

dsc_0258

A to już nasze nabrzeże w sąsiedztwie Guardia Costiera 🙂 .

dsc_0259

Dla porównania takim sprzętem kiedyś Guardia Costiera dysponowała 🙂 .

Dzień przerwy dał chwilę oddechu przed jutrzejszym skokiem na Baleary. Zamierzamy dopłynąć na małą wyspę Cabrera na południe od Majorki, trochę ponad 300 Mil stąd, a to znaczy 2,5-3 doby w zależności od wiatru… Prognozy zapowiadają dobry wiatr, tylko oby nie było burz po drodze… 😛 .

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login