Plataria – kryjówka na zimę

Październik 30th, 2015 | Posted by carinho in Jacht | Kulturka | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

04.11.2015 r.                                                                                 39°27,10?N 020°16,46?E

Załamanie pogody nadeszło zgodnie z prognozą, z dokładnością co do dnia. Tym bardziej cieszymy się, że udało się wczoraj, w ostatni słoneczny dzień, zaliczyć ostatnią z zaplanowanych Wysp Jońskich 🙂 Teraz spokojnie można ruszyć w ostatni odcinek rejsu do zimowych pieleszy w porcie Plataria (ostatni, ale i tak podzielony na dwa dni, bo do celu jest jeszcze 80 Mil). Czy taka kumulacja słowa ostatni nie napawa smutkiem…???… Aż trudno uwierzyć, że tegoroczna wielomiesięczna żegluga właśnie dobiega końca…

DSC_0001

Pochmurnym porankiem opuszczamy port Vasiliki na Lefkadzie

DSC_0007

Po raz pierwszy od wielu miesięcy trzeba było założyć kurtkę i czapkę… 😛 .

DSC_0016

Do pierwszego celu 58 Mil, a przy prędkości 8 węzłów oznacza to ok. 7 godzin żeglowania… o ile wiatr nie osłabnie 😛 .

DSC_0031

Mijamy spektakularną plażę Katsiki, która w pochmurny dzień i od strony morza nie robi już tak oszałamiającego wrażenia jak wczoraj 😛 .

DSC_0039

Z upływem dnia warunki uległy pogorszeniu, wiatr stał się szkwalisty i Balaou płynął w coraz większym przechyle mimo zrefowania żagla, a z chmur od czasu do czasu siąpił deszczyk… Cóż, mamy 30. października, więc chyba pora na takie pierwsze oznaki jesieni, nawet tutaj…  😛 .

DSC_0059

Kolejny poranek – w Zatoce Agios Ioannis, też był pochmurny… Wczoraj dotarliśmy tu koło 22:00, po tym jak pierwotnie wyznaczona zatoka przy miasteczku Parga okazała się straszliwie rozfalowana… A płynąc stamtąd do Agios Ioannis już po ciemku, korzystając z dwóch programów nawigacyjnych, odkryliśmy wysepkę nieoznakowaną na jednym z nich, a leżącą dokładnie na naszej drodze… Oto dlaczego nie lubimy pływać w nocy… 😛 .

DSC_0061

Zatoka Agios Ioannis jest wyjątkowa z powodu źródeł słodkiej wody mających ujście w dnie morskim 🙂 Ta mniej pomarszczona „plama” wody to właśnie słodka woda wypływająca na powierzchnię morza 🙂 .

DSC_0065

To naprawdę niezwykłe zjawisko… woda słodka i słona miesza się tworząc wiele małych wirów, a powierzchnia morza nad podwodnym źródłem jest wyraźnie wypukła… 🙂 .

DSC_0070

A oto i miasteczko Parga, gdzie wczoraj chcieliśmy zakotwiczyć, ale wdzierały się tu tak duże fale, że chyba nie zmrużylibyśmy oka… 😛 .

DSC_0076

Parga to piękne, kolorowe miasteczko z bogatą historią, ale… nie zatrzymamy się tu, bo dziś jeszcze musimy dotrzeć do ostatecznego celu – portu w Platarii 🙂 .

DSC_0098

Wokół Pargi jest wiele fortyfikacji z czasów weneckich i otomańskich, a niektóre zabytki pochodzą nawet z czasów mykeńskich… To wszystko warte jest co najmniej jednego dnia zwiedzania, ale… nie tym razem 🙂 .

DSC_0099

Miasteczko to jest niezwykle malownicze i nic dziwnego, że znalazło się na wielu płótnach… 😉 .

DSC_0108

Na skałkach chroniących miasto jak falochron przed morskim żywiołem zbudowano uroczy kościółek, dla jeszcze większej ochrony 😉 .

DSC_0109

Choć chmury wciąż zasłaniają niebo, to przynajmniej temperatura wróciła do normy, czyli 22-24 stopni, i od razu mamy lepsze humory 🙂 .

DSC_0128

W pobliżu miasteczka, tuż za ufortyfikowanym cyplem, jest wprawdzie skromna przystań, ale… nie na rozmiar naszego Balaou 😉 .

DSC_0143

Wystarczy opłynąć ten półwysep, żeby znaleźć się w Zatoce Plataria 🙂 .

DSC_0161

Po drodze jest jeszcze interesujący nas porcik Syvota – tutaj można by zostać na zimę, gdyby w Platarii nie było miejsca… 😛 .

DSC_0165

Samo miasteczko Syvota też jest całkiem sympatyczne 🙂 .

DSC_0175

No i wreszcie Plataria… wprawdzie dziś na kotwicy, bo już zapada zmrok, ale już jesteśmy w domu 🙂 .

DSC_0201

A nazajutrz przywitało nas słońce i błękitne niebo, to do czego Grecja nas tak przyzwyczaiła 🙂 .

DSC_0207

Balaou zapatrzony w dolinę , z której wieją najsilniejsze, zimowe wiatry… 🙂 .

DSC_0212

No to czas przestawić Balaou do portu 🙂 .

DSC_0217

Wiatr dziś jest słabiutki, od wielu dni nie był taki, jakby specjalnie dla nas, żeby łatwiej było podczas manewrów w porcie 😛 .

DSC_0219

A manewry i tak nie były łatwe, bo jedyne dostępne miejsce było baaardzo ciasne i trzeba było rzucić kotwicę tak, by nie zahaczała ona o kotwice innych jachtów, rzucone pod wszystkimi możliwymi kątami 😛 .

DSC_0226

Ponieważ w zimowych miesiącach z doliny stykającej się z zatoką i portem wieją bardzo silne wiatry, wskazane jest rzucenie drugiej kotwicy dla mocniejszego trzymania dziobu. Sąsiad korzystając z tego, że dysponowaliśmy pontonem, poprosił, żeby wywieźć jego drugą kotwicę i rzucić w kierunku spodziewanych wiatrów 🙂 .

DSC_0231

My też zrobiliśmy to samo… 🙂 .

DSC_0232

Druga kotwica wylądowała prawie na drugim brzegu portu 😛 .

DSC_0233

No i stoimy 🙂 .

DSC_0234

Wreszcie można było zejść na ląd 🙂 .

DSC_0235

Tradycyjnie na nabrzeżu można kupić świeżutkie rybki 🙂 .

DSC_0236a

Dla tego malutkiego futrzaka nawet szprotka jest za duża… 😛 .

DSC_0240

Aż można zwątpić czy to jesień czy to wiosna… 🙂 .

DSC_0242

Słodko pachnące fiołki wyrosły sobie na…

DSC_0243

… dachu kapliczki 🙂 .

DSC_0251

Odpowiedź na pytanie, dlaczego dużo czasu i starań trzeba dołożyć cumując jednostkę na dłuższy czas… 😛 .

DSC_0256

Balaou wydaje się porządnie zacumowany, dwie kotwice, daleko odstawiony od kei, na betonowym nabrzeżu przymocowaliśmy dwie opony samochodowe jako ewentualne odbijacze… Nie wiemy jednak, jak silnych wiatrów możemy się spodziewać zimą i jak one będą działać na obie kotwice… Dno jest muliste i nie powinno puścić kotwic, ale nigdy nie wiadomo, nigdy nie ma 100% gwarancji 😛 .

DSC_0260

A tymczasem w Platarii mamy błogie, bezwietrzne, słoneczne przedpołudnie… Aż się nie chce już pojutrze wyjeżdżać do Polski… 😛 .

DSC_0264

Właśnie z tej dolinki napierają najbardziej niebezpieczne wiatry… Ale dziś trudno w to uwierzyć… 😛 .

DSC_0267

Na drugi dzień zwolniło się miejsce w lepszym, bezpieczniejszym sektorze portu, więc bez zastanowienia przestawiliśmy Balaou powtarzając wszystkie zabiegi z podwójnymi kotwicami, oponami itd. 😛 .

DSC_0272

Ktoś przyniósł na keję stary fotel i natychmiast został zaadoptowany przez kotki mieszkające między kamieniami falochronu 🙂 .

DSC_0275

Śliczne maleństwa muszą sobie jakoś radzić, ale na szczęście żeglarze i rybacy chętnie im pomagają… 🙂 .

DSC_0296

Miejsce mamy teraz o wiele lepsze i to jest najważniejsze 🙂 Możemy się wreszcie zająć drobiazgami, np. zdjęciem grota i genui pod pokład 😛 .

DSC_0301

Pod wieczór wszystko było już zrobione na tip top 🙂 . Idealnie wyrobiliśmy się z pracami, teraz możemy spokojnie wyjechać do Polski 🙂 .

Plataria to klimatyczne, ciche miasteczko rybackie i dopiero od niedawna jest celem rodzimej greckiej turystyki, skupionej w kilku pensjonatach i na polu kempingowym. Tutaj rozpoczęliśmy sezon żeglarski w 2014 r. po zimowaniu na Sycylii, kolejną zimę 2015 spędziliśmy na Cyprze, a dziś znów stoimy w Platarii i zostaniemy tu do wiosny 2016 r. 🙂 Ten rok był wyjątkowo interesujący, bo większość rejsów odbyła się w rejonach niepopularnych wśród żeglarzy, z dala od wytartych szlaków. Cypr i południowo-wschodnie wybrzeże Turcji już same w sobie są egzotyczną przygodą, bardzo rzadko odwiedzane przez żaglarzy północne Wyspy Egejskie i Półwysep Halkidiki, zachwycające Wschodnie i Zachodnie Sporady, no i wielokrotnie już odwiedzane Cyklady, Dodekanez, Peloponez i okolice Aten – razem przepłynęliśmy 4072 Mile w 414 godzin. Sezon udany, ciekawy, szczęśliwy i bez żadnych przykrych przygód – oby każdy następny sezon był taki 🙂

mapa tras1

To były wspaniałe 4072 Mile żeglugi… będzie co wspominać zimą… 🙂 .

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login