Peloponez – antyczny i romantyczny

Sierpień 8th, 2013 | Posted by carinho in Kulinaria | Miejsca

07.08.2013r.

Dzień zaczął się od poszukiwania wypożyczalni samochodów. Okazało się to łatwiejsze niż zlokalizowanie w Nafplionie rzekomo istniejących pralni, z których również pilnie potrzebujemy skorzystać. Antyczny.

Hundaiem za 40? bez limitu kilometrów i bez AC pognaliśmy na parking blisko Balaou. I dobrze, że jeszcze tam wróciliśmy, bo kotwica puściła i Balaou stanął ze skosa z wyraźnym zamiarem stanięcia longside. To było dziwne, ale później okazało się, że w tej części Peloponezu o tej porze dnia było trzęsienie ziemi odczuwalne nawet w Atenach. Przyszło nam do głowy, że być może ruch dna morskiego spowodował przesunięcie się kotwicy???? To by mogło być jakieś wytłumaczenie.

Przestawiliśmy się więc longside, żeby nie mieć stresu na wycieczce, że znowu kotwica puści i ruszyliśmy na odkrywanie tej najsławniejszej części wyspy.

Na pierwszy ogień poszły Mykeny. – miasto, w którym w drugim tysiącleciu p.n.e. istniała bogata kultura. Dzisiaj możemy tu podziwiać ruiny akropolu, pozostałości pałacu i grobowce królów.

 

mykeny

Mykeny

Z miejscem tym wiąże się przerażająca historia o klątwie ciążącej na rodzie Atrydów. Żonę Atreusza uwiódł jego brat Tyestes. W akcie zemsty Atreusz zamordował dwóch synów brata i w czasie uczty podał mu potrawę przyrządzoną z ich ciał. Potem pokazał bratu odcięte głowy jego synów, żeby ten zrozumiał, co zjadł. Bogowie widząc potworną zbrodnię Atreusza, rzucili na cały jego ród klątwę. Na czym polegała klątwa opowie Wam wujek Google. Nas klątwa nie dotyczy i spokojnie mogliśmy napawać się cudnymi widokami ze wzgórza.

Mykeny_widok

Mykeny – widok ze wzgórza

Kolejny cel naszej wyprawy to Korynt, a właściwie średniowieczny Akrokorynt zbudowany na starożytnych ruinach, m.in. świątyni Afrodyty. Usytuowanie tego miasta-fortecy na wzgórzu 565 m n.p.m. nadawało mu znaczenie strategiczne, które doceniali kolejni najeźdźcy – od Wenecjan do Turków.

Akrokorynt

Akrokorynt

Mury otaczają teren 24 ha i mają długość 2km, a wewnątrz można zobaczyć ruiny kaplic, meczetów, domów, fontanny.

Akrokorynt_mury

Mury Akrokoryntu

Ale oprócz murów i romantycznych ruin przyciągnęły nas tu widoki, które z tej wysokości są przepiękne! Z najwyższego punktu, którego osiągnięcie dało nam wiele satysfakcji, widać było jak na dłoni całą Zatokę Koryncką. Wejście do Kanału Korynckiego znajduje się w miejscu jej najgłębszego wcięcia w ląd, ale ponieważ Kanał jest dość wąski, to z tej wysokości nie był praktycznie widoczny.

Akrokorynt_widok

Zatoka Koryncka – widok z Akrokoryntu

Nie mogliśmy sobie odpuścić takiej okazji, żeby nie zobaczyć tego sławnego kanału z bliska. Wprawdzie niektórzy z nas nawet nim płynęli, ale zmiana perspektywy nawet dla nich była kusząca. Dojechaliśmy do Kanału w kilka minut. Akurat był podniesiony most, który jest zatapiany na głębokość ok.8-9m, żeby umożliwić żeglugę.

Kanal_Koryncki_most

Most na Kanale Korynckim

Widok z góry na Kanał Koryncki jest wprost niesamowity! Wydaje się, że w dole pomiędzy ścianami wysokimi na 79 metrów płynie sobie wąziutka strużka wody, a tymczasem ma ona szerokość 23 metrów.

Kanal_Koryncki

Kanał Koryncki

Było już koło 17tej, a na naszej liście miejsc godnych odwiedzenia znajdował się jeszcze Epidaurus odległy od Kanału o 60 km. Jadąc krętą drogą wśród sosen i gajów oliwnych podziwialiśmy czarujące wybrzeże Peloponezu. W końcu, zanim jeszcze zjechaliśmy na poziom morza, ukazał nam się śliczny widok Epidaursu.

Epidaurus

Epidaurus

Samo miasteczko jest urocze i to samo można powiedzieć o zatłoczonym, niewielkim porciku, ale nasz cel znajdował się kilka kilometrów dalej. Był to starożytny teatr, prawdopodobnie największy w Grecji, bo mieszczący nawet 14 tys. widzów, a z pewnością najlepiej zachowany, bo do dzisiaj odbywają się w nim przedstawienia w ramach Letniego Festiwalu Ateńskiego. Gdy wspinaliśmy się na najwyższe trybuny, właśnie trwały próby chóru do sztuki Sofoklesa.

Epidaurus_teatr

Teatr w Epidaurusie

Przed nami było już tylko 25 km do Nafplion, zamykające pętlę dzisiejszej wycieczki pod hasłem powrót do starożytności. Wróciliśmy do Nafplion jeszcze przed zachodem słońca. Przywitał nas niezmienny od wieków widok zamku ponad miastem.

Nafplion zamek

Zamek w Nafplion

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login