Paros, wyspa winnic i złotych plaż

Wrzesień 11th, 2014 | Posted by carinho in Jacht | Kulinaria | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

11.09.2014r.                                                                             35°16,37?N 023°32,38?E

Dziś rano północny meltemi trochę przycichł. Z wczorajszego 7 stopni Beaouforta zostało 4, co i tak zapowiadało szybki przelot, biorąc pod uwagę, że płynęliśmy z Mykonos na Paros, czyli na południe i jedyne 24 Mile 🙂 Paros to trzecia co do wielkości wyspa na Cykladach i podobno jedna z najchętniej odwiedzanych. W ubiegłym roku tylko staliśmy w jednej z zatoczek tej wyspy (Ormos Marmara), lecz niestety nie było czasu na zwiedzanie… Dlatego tym razem stanęliśmy w porcie i od razu skutery poszły w ruch 🙂

DSC_5623

Port w Paroikia na Paros jest w sam raz dla Balaou 🙂

DSC_5633

W tym przytulnym porcie schronienie znajdują i jachty, i łódeczki rybackie 🙂

DSC_5642

Kolorowe kuterki są wdzięcznym obiektem na fotki 🙂

Kilka kilometrów na północ, w Zatoce Naoussa, ulokowała się wygodnie wioska rybacka Naoussa, gdzie jest również całkiem spory porcik dla jachtów. W porównaniu ze stolicą wyspy jest to ciche, a wręcz senne miejsce, któremu jednak nie można odmówić uroku. Szeroka główna uliczka zastawiona stolikami, w cieniu rozłożystych eukaliptusów i platanów jest prawdziwym ukojeniem w upalne popołudnie. Jest tu też sporo sklepików z pamiątkami, bo i turystów jest niemało. Jednak nie robią oni zgiełku w miasteczku, ponieważ zwykle są tu tylko przejazdem, a ich główne cele leżą poza jego granicami, na przepięknych wypłyceniach w Zatoce Naoussa. Tam właśnie koncentrują się wspaniałe, piaszczyste, złote plaże Paros 🙂

DSC_5652

Miasteczko Noussa 🙂

DSC_5653 kopia

Tradycyjnie w centrum wioski znajduje się kościół 🙂

DSC_5654

Niektóre z kutrów rybackich zostały „restrukturyzowane” na łodzie wożące turystów, na pobliskie plaże oczywiście 😉

DSC_5655

Gdyby nie rudziejące liście nikt by nie pomyślał, że to już jesień… na pewno nie pomyślałby o tym patrząc na termometr 😉

DSC_5662

Zatoka Naoussa jest idealnym i idyllicznym kotwicowiskiem 🙂

DSC_5670

Bajecznie piękna laguna w Zatoce Naoussa 🙂 Woda sięga do kolan w całym zakolu!

DSC_5685

A tego miłego futrzaka spotkaliśmy w zagrodzie przy jednej z plaż 🙂

DSC_5694

„Strefa techniczna” przy plaży Kolimbithres nie korzysta ze zdobyczy nowoczesnej techniki, wszystko tu odbywa się starymi metodami 😉

Paros to nie tylko piękne plaże, to również całe wzgórza oblepione winnicami. Tradycja winiarska na wyspie sięga aż 3200 – 2000 p.n.e. Głównym szczepem uprawianym tutaj jest biała Monemvasia (zwana też inaczej: Malvasia), chociaż ma ona również odmianę czerwoną. Jest to szczep winorośli, który doczekał się niedoścignionej renomy już w czasach antycznych. Powszechnie za jego ojczyznę uznawany jest region Monemvasia na Peloponezie. W średniowieczu za sprawą kupców weneckich uprawa i produkcja wina z tego szczepu rozpowszechniła się również na wyspach Morza Egejskiego i Krecie. Ale uwaga: współcześnie nazwa Malvasia jest często bezpodstawnie nadawana winom produkowanym z zupełnie innych szczepów. W dodatku zwykle są to wina wytrawne, podczas gdy oryginalnie wino to było słodkie. Właściwie tylko w ojczystej Grecji można liczyć na pierwotny smak Malvasii, choć i tu szczep ten stał się niezwykle rzadki, a ostatnim jego bastionem jest właśnie wyspa Paros 🙂 Oprócz tej antycznej winorośli uprawia się tu również Aidani i Asyrtiko, popularne również na Santorini. Ogółem winnice zajmują ponad 600 hektarów, a wydajność przekracza 8000 kg/ha. Najbardziej znana winnica należy do rodziny Moraitis,  założona w 1910 r. przez Manolisa Moraitisa, a znajduje się w pobliżu wioski Naoussa.

DSC_5703

Podróżując po wyspie wciąż mogliśmy przyglądać się ostatnim zbiorom winogron w tym roku… i ogarniała nas prawdziwa melancholia… to naprawdę koniec lata… :/

DSC_5704

Te późne szczepy czerwonych winogron jako ostatnie trafią do beczek 🙂

Z północnego krańca wyspy przemieszczaliśmy się na południe wzdłuż zachodniego wybrzeża, bo jest relatywnie mniej górzyste i łatwiej strawne dla skuterków. Jest tu sporo zatoczek fajnych na kotwicowisko, a przy każdej niewielka plaża. Ich zaletą są też niewielkie głębokości, morze bardzo łagodnie się wypłyca i nie ma problemu z długością łańcucha 😉

DSC_5715

Zatoka Parasporos w pobliżu portu Parikia 🙂

Jednak wzdłuż całego zachodniego wybrzeża problemem mogą być rozproszone tu i ówdzie sterczące nad wodą lub ukryte tuż pod powierzchnią skały i rafy. Przekonał się o tym nawet prom Express Samina, który zatonął w nocy 26 września 2000 r. w wyniku kolizji z dwiema małymi skałami, 3 mile od portu Parikia. W katastrofie zginęły 82 osoby z 534 na pokładzie (473 pasażerów i 61 członków załogi). Powodem nieszczęścia były zaniedbania ze strony załogi, która popełniła kardynalny błąd w nawigacji posługując się w tym niebezpiecznym miejscu autopilotem. Sąd orzekł surowe kary: pierwszego oficera skazano na 19 lat pozbawienia wolności, a kapitana promu na 12 lat. Właściciel firmy, do której należał prom, popełnił samobójstwo skacząc z okna swojego biura. Lista ofiar więc jeszcze się wydłużyła…

DSC_5716

Niepozorne skałki o nazwie Portes jak nóż rozcięły poszycie promu.. :/

DSC_5724

Tylko pół mili dzieli wyspę Paros od jej mniejszej sąsiadki Antiparos, a w kanale pomiędzy nimi często trafiają się wypłycenia poniżej 2 metrów 😛

DSC_5725

Wyspa Antiparos i jej stolica o tej samej nazwie widziana z zachodniego brzegu Paros 🙂

Na Paros jest też jedna ciekawostka, która przywodzi na myśl  wyspę Rodos. Chodzi Petaloudes, czyli Dolinę Motyli. Nie chodzi tu oczywiście o motyle tylko o bardzo oryginalne ćmy, ale o nich już pisaliśmy tutaj 😉

DSC_5729

Dolina Motyli na Paros nie jest tak rozległa jak na Rodos, ale i tak warto  ją zobaczyć 🙂

DSC_5730

W pękatym wiatraku w pobliżu naszego portu mieści się… informacja turystyczna 🙂

DSC_5738

Gdy wróciliśmy do portu, rybacy już szykowali sieci na wieczorny połów 🙂

A my nie czekając do wieczora, oddaliśmy cumy, żeby przedostać się na sąsiednią wyspę Naksos. Po drodze nic też nie stało na przeszkodzie, żeby spojrzeć na wschodnie wybrzeże Paros, skoro nie dojechaliśmy tam skuterkami 🙂

DSC_6081

Zatoka Maramara na wschodnim wybrzeżu Paros – niemal równo rok temu Balaou stał tu na kotwicy 🙂

Południowy brzeg Zatoki Maramara to wzgórze Kefalos, wygasły wulkan. Na jego szczycie bieli się klasztor Agios Antonios z XVII wieku, który znacznie lepiej widoczny jest z drugiej strony wzgórza, z zatoczki, gdzie znajduje się wioska rybacka i turystyczna, Livadia.

DSC_6085

Wzgórze Kefalos od strony Zatoki Marmara 🙂

DSC_6089

Wzgórze Kefalos  od strony Livadii 🙂

Klasztor Agios Antonios stoi na dawnym akropolu, na zgliszczach XV – wiecznego weneckiego zamku, wśród ruin wielu kaplic i kościółków…Podobno spośród wszystkich zamków na wyspie ten odegrał największą rolę jako ostatni, który opierał się tureckiemu najeźdźcy. Finalnie i tak został zdobyty i obrócony w zgliszcza w 1537 r. przez Barbarossę, pirata na usługach floty tureckiej. W klasztorze jest okazały, pozłacany ikonostas, duma całej wyspy 🙂

DSC_6109

Porcik Livadia 🙂

DSC_6115

W pobliżu Kefalos, na sąsiednim wzgórzu, usadowiło się śliczne, białe miasteczko Marpissa 🙂

DSC_6119

Wysoko w górach ukrył się klasztor i kościół Agios Georgios  z 1410r. 🙂

Wschodnie wybrzeże jest równie atrakcyjne dla plażowiczów jak i żeglarzy. Linia brzegowa jest mocno pofałdowana, tworzy wiele malowniczych zatok, a plaże ciągną się niemal bez przerwy. Teoretycznie jest to znakomite miejsce dla turystów, ale wyspa nigdy nie zabiegała o nich. Jest jedną z nielicznych wysp na Cykladach, które były samowystarczalne gospodarczo bez udziału turystyki. Od czasów antycznych aż do XIX w. wydobywano tu marmur doskonałej jakości (nawet słynny posąg Wenus z Milos powstał z tego marmuru), a dzięki żyznej ziemi i m.in. produkcji wina mieszkańcy zawsze żyli w dobrobycie 🙂 Wschodni brzeg Paros i zachodni brzeg Naxos dzieliło tylko 7 Mil, więc jeszcze przed zachodem słońca dopłynęliśmy do celu. Jednak w części basenu portowego, gdzie wg locji można było stanąć na kotwicy, coś się zmieniło… teraz cumują tu promy :/

DSC_5795 kopia

Kiedyś było tu kotwicowisko, dziś jest promowisko… 😛

DSC_5799

Port w Naxos 🙂

W porcie Naxos tłok, ale nie będziemy się wciskać, staniemy sobie na kotwicy po drugiej stronie zatoki. Spokojna woda gwarantuje spokojną noc. A jutro kolejna przygoda, z największą wyspą na Cykladach 🙂

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :)

 

 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

4 komentarze



Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login