Na Samos bosko i filozoficznie

Czerwiec 11th, 2015 | Posted by carinho in Jacht | Kulturka | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

 11.06.2015 r.                                                                                 37°41,39?N 026°57,53?E

Odkąd pływamy po wyspach greckich słyszymy, że Samos jest wyspą absolutnie wyjątkową i dla wielu najpiękniejszą na Morzu Egejskim. Co natychmiast odróżnia ją od leżących dalej na południe wysp Archipelagu Dodekanezu czy Cykladów, to morze zieleni pokrywającej całe wzgórza, z którego od czasu do czasu wyłaniają się strzeliste cyprysy. Na Samos, w przeciwieństwie do większości wysp w południowej części Morza Egejskiego, jest wiele strumieni, rzek, źródeł, również termalnych, a nawet wodospady. Mieszkańcy żyją z turystyki, produkcji rolnej (oliwki i owoce), produkcji win (sławne Samiotiko) oraz ouzo najlepszego w Grecji. Jako miejscową tradycję utrzymuje się szkutnie budujące łodzie rybackie kaikia lub trehantiria. Lecz największą dumą wyspiarzy jest fakt, że Samos to miejsce narodzin bogini Hery, żony najpotężniejszego z bogów – Zeusa, oraz wielu wybitnych śmiertelników, z których najbardziej znanym dziś jest filozof i matematyk – Pitagoras 🙂 .

DSC_0115

Dawna stolica Pithagorion została tak nazwana na cześć Pitagorasa 🙂 .

Na Samos oprócz Pitagorasa, którego twierdzenia matematyczne trzeba znać już w podstawówce, działali również Arystarch, Epikur, Herodot, Ezop i Eupalinos. Ten ostatni uznawany jest za pierwszego architekta świata, ponieważ 2,5 tys. lat temu zaprojektował i nadzorował budowę 1036-metrowego tunelu przez wzgórze Kastro, którym miała popłynąć woda z gór do położonej na wybrzeżu stolicy. Trudność polegała na tym, że ekipy, drążące tunel z obu stron wzgórza jednocześnie, mogły się rozminąć zarówno w poziomie jak i w pionie, bo tunel musiał przecież zachować odpowiednie nachylenie, żeby woda mogła grawitacyjnie spływać do miasta. Prace trwały 5 lat, co jest ekspresowym tempem, jeśli mieć do dyspozycji tylko kilofy, a korzyści z niego czerpano przez setki lat. Tunel Eupalinosa (Efpalineio Orygma) niestety jest teraz zamknięty dla zwiedzających i musiał nam wystarczyć fakt, że taki starożytny majstersztyk tutaj istnieje 🙂 .

DSC_0116

Główny port na wyspie Samos również nazywa się Samos i znajduje się w pięknej, rozległej zatoce w północno -wschodniej części wyspy 🙂 .

DSC_0118

Karlovasi to drugi północny port na Samos, ale od strony zachodniej 🙂 .

DSC_0119

Cały pas ruin dawnych stoczni i ogromnych magazynów portowych w Karlovasi przywołują wspomnienia dawnej hossy w tym biznesie… 😛 .

Na Samos od starożytnych czasów budowano statki handlowe, jakościowo nie mające sobie równych ze względu na doskonały, niezwykle twardy i odporny na działanie wody morskiej budulec, drewno z endemicznego gatunku sosny czarnej. Samoskie statki królowały na Morzu Egejskim od VI w. p.n.e. aż do czasów pojawienia się parowców.

DSC_0127

Nieliczni szkutnicy wciąż budują tradycyjne kutry rybackie pod gołym niebem… 😛

DSC_0128

Nie ma chętnych na zagospodarowanie starych obiektów… 😛 .

DSC_0129

Jakoś zawsze musimy się zapuścić w takie ostępy… 😛 .

DSC_0132

Kolejne lokalne rzemiosło pod gołym niebem 😉 .

DSC_0137 kopia

Malownicza plaża Tsambou przycupnęła u podnóża klifu na północy wyspy 🙂 .

DSC_0149

Wioska Kokkari uchodząca za najładniejszą miejscowość wypoczynkową, a na drugim planie port Samos 🙂 .

DSC_0158 kopia

Plaża w Kokkari w pełnej gotowości 🙂 .

DSC_0161 kopia

Łódki rybackie w Kokkari to już tylko rekwizyty 😉 .

DSC_0162

Ale tricolorek zrobił z jednej nich użytek 🙂 .

DSC_0163

Popołudnie w kafejce 🙂 .

Grecy, od policjanta przez zwykłego obywatela po duchownych, uwielbiają przesiadywać w swoich przytulnych kafejkach i spędzać tam godziny na rozmowach o polityce, pogodzie i codzienności. A już na Samos wyraźnie można odczuć wpływ starożytnego filozofa (zresztą właśnie tu urodzonego), Epikura, który zalecał szukać szczęścia w codziennych, małych, przyjemnościach. Najbardziej oryginalne jednak było jego pojęcie śmierci. Twierdził, że nie należy bać się śmierci, bo…  „dopóki jesteśmy, nie ma śmierci, a gdy ona przychodzi, nie ma nas”…
Kluczowym pytaniem dla epikureizmu było: jak żyć, żeby być szczęśliwym. Zakładał, że życie szczęśliwe to życie, w którym suma doznanych przyjemności jest większa niż suma cierpienia. Epikur twierdził jednak, że zanim skorzysta się z jakiejś przyjemności należy rozważyć, czy suma ewentualnego cierpienia, które będzie związane z osiągnięciem tej przyjemności, nie będzie większa od niej samej. W tym celu stworzył tzw. rachunek przyjemności. Za najbardziej wartościowe przyjemności uważał te, których osiągnięcie nie wymaga wysiłku i które nie są związane z przykrymi następstwami. Podział przyjemności wyglądał następująco, ułożony od najlepszych do najbardziej podejrzanych:
1. Radość samego życia ? absolutnie podstawowa i jednocześnie najbardziej cenna przyjemność.
2. Inne przyjemności bierne, czyli nie wymagające świadomego wysiłku ? współodczuwanie radości życia innych istot, podziwianie tworów natury, niezobowiązująca przyjaźń itp.
3. Przyjemności czynne ? czyli wymagające wysiłku w ich osiągnięciu i często też związane z przykrymi konsekwencjami. Te przyjemności te dzieliły się z kolei na:
# duchowe ? czytanie, oglądanie przedstawień teatralnych, dysputa filozoficzna itp., które co prawda wymagają wysiłku, ale nie są raczej związane z przykrymi dolegliwościami.
# fizyczne ? jedzenie, seks itp., które również wymagają wysiłku i są też zawsze obarczone ryzykiem fatalnych skutków ubocznych, takich jak przejedzenie czy choroby weneryczne.
Przy takim podziale przyjemności oczywiste staje się, że należy maksymalnie czerpać z przyjemności biernych, a przyjemności czynne traktować ostrożnie i zawsze rozważać, czy bilans cierpienia i przyjemności przy korzystaniu z nich nie jest negatywny 😉
Epikur zauważył też, że w odczuwaniu przez ludzi naturalnej radości życia przeszkadzają rozmaite lęki, które dzisiaj określilibyśmy jako egzystencjalne. Lęki te to:
# strach przed śmiercią,
# lęk przed gniewem bogów,
# lęk przed cierpieniem,
# obawa przed niemożnością osiągnięcia szczęścia.
A jedynym remedium na nie wg Epikura jest… sama jego filozofia 🙂 .

DSC_0186

Mały porcik rybacki w Asprohorti 🙂 .

DSC_0191

I prześliczny kościółek w Asprohorti 🙂 .

DSC_0197

Poza głównymi szlakami … 😛

DSC_0198

Widok na północno – wschodnie wybrzeże Samos 🙂 .

DSC_0207

A gdy już przedarliśmy się przez górzysty Półwysep Prasso naszym oczom ukazała się idylliczna zatoczka 🙂 .

DSC_0213 kopia

Przecudna Mourtia to ostoja dla rybackich łódeczek 🙂 .

DSC_0218

I wyjątkowo piękne, zaciszne miejsce… 🙂 .

DSC_0233

Zatoka Poseidonio w południowo-wschodniej części Samos, a na drugim planie wybrzeże Turcji 🙂 .

DSC_0245

Klasztor Timiou Stavrou z 1582 r. przebudowany w 1838 r. jest jednym z najstarszych na Samos 🙂 .

DSC_0269

Klasztor Megali Panagia z 1586 r., wyjątkowo zadbany i przepięknie zlokalizowany 🙂 .

DSC_0281

Miasteczko Pagondas pośrodku południowej części Samos 🙂

DSC_0285

Pagondas to typowe miasteczko na Samos, skupisko białych lub pastelowych domków z dachami z czerwonej dachówki, ponad którymi górują wieże i błękitne kopuły kościołów. A to wszystko w zielonej scenerii wzgórz porośniętych piniowymi lasami 🙂 .

DSC_0288

Gdzieś przy drodze na Samos… 🙂 .

DSC_0303

Na horyzoncie widzimy Ikarię, a przed nosem mamy łąki pełne dzikich, oszałamiająco pachnących ziół i kwiatów 🙂 .

DSC_0317

Zatoka Marathokampos i i Góry Kerketeas (1433 m n.p.m.) w południowo – zachodniej części Samos 🙂 .

DSC_0325

Kamienista plaża Kampos w Zatoce Marathokampos 🙂 .

DSC_0356

Ormos Marathokampos to urokliwy i bardzo spokojny porcik rybacki, a niedługo będzie również jachtowy 🙂 .

DSC_0377 kopia

Południowo – zachodnie wybrzeże Samos 🙂 .

DSC_0391

Limnionas to jedna z nielicznych plaż na Samos, gdzie jest więcej niż kilka osób na raz 😉 .

DSC_0393

Tradycyjne motywy są zawsze mile widziane w obiektywie 🙂 .

DSC_0404

Drakei to wioska położona na końcu drogi w Górach Kerketeas, dalej tylko pieszo lub osiołkiem 😛 .

DSC_0400

Kocia rodzinka z Drakei 🙂 .

DSC_0412

Ale my musieliśmy spróbować… 😛 .

DSC_0415

No i faktycznie… nie da się tędy dojechać do plaży Seitani po drugiej stronie wąwozu… 😛

megalo_seitani

Plaża Seitani jest najpiękniejszą na Samos, a jednocześnie najtrudniej dostępną… 😛 .

Nie wjechaliśmy w każdą ścieżkę prowadzącą do ustronnych plaż, nie odwiedziliśmy wszystkich urokliwych górskich wiosek, ale to co widzieliśmy już stworzyło cudowny obraz Samos jako wyspy zielonej, obfitującej w bajeczne plaże i urokliwe górskie zakątki, wyspy przyjaznej oszołomionym turystom i wprost emanującej naturalnym szczęściem 🙂 .

DSC_0112

Kaczorek jest bardzo przywiązany do tego jachtu, nie odstępował go przez ostanie 3 dni… czyżby mu się wydawało, że to taka duża kaczuszka? 😛 .

Choć na Samos można by spędzić tygodnie, to musimy trzymać się ściśle planu, a wg planu jutro pożeglujemy 45 Mil na zachód, na intrygującą wyspę Ikarię, znaną z mitu o Dedalu i Ikarze. Ciekawe, jak Ikaria wypadnie w porównaniu z Samos??? Sądząc po opiniach innych podróżników i Greków, a teraz i własnych, trudno będzie innej wyspie pobić urok Samos, ale… to się okaże już jutro 😉 .

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

4 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login