Majówka w Platarii

Maj 6th, 2016 | Posted by carinho in Jacht | Kulinaria | Kulturka | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

29.04-06.05.2016 r.                                                              39°27,10?N 020°16,46?E

Na wyspę Korfu samolotem z Poznania – lądowanie o 23:00. Potem auto z wypożyczalni na lotnisku i dalej do hotelu w pobliżu portu promowego, skąd na drugi dzień przeprawa na kontynent, do Igoumenitsy i 10 km dalej do Platarii, gdzie czekał na nas S/Y Balaou. Taki był plan. Ale zawiódł portal Hotels.com, który sprzedał hotel-widmo o dźwięcznie brzmiącej nazwie Dassia 😛 To nie było miłe zobaczyć ciemną norę zamkniętą na cztery spusty i z pewnością nie gotową na nasz przyjazd. Z latarkami obeszliśmy ciemny hotel dookoła i… zaczęliśmy szukać innego hotelu, by spędzić resztki tej nocy w łóżku a nie na trawniku. Udało się znaleźć inny nocleg, choć za podwójną cenę… To i tak był fart, bo właśnie zaczynała się prawosławna Wielkanoc – największe święto dla Greków i ogromna atrakcja dla turystów, tysiące ludzi przyjechało z tej okazji na Korfu… Rano, wciąż nie dowierzając, że można tak ludzi naciągnąć na niefunkcjonujący hotel, udaliśmy się tam ponownie, by zobaczyć wszystko w świetle dnia. Nic się nie zmieniło, a nawet wyglądało gorzej, żaluzje zaciągnięte do podłogi, żadnej recepcji, woda w basenie gęsta i brunatna od brudu… No i w dzień telefon z rezerwacji również nie odpowiadał – wszystko było jasne, ktoś tu zakpił z klientów… 😛 . Zapisaliśmy tę przygodę w księdze doświadczeń podróżnych i ruszyliśmy w stronę promu, by skupić się na tym co najważniejsze – frajdzie ze wspólnego wyjazdu 🙂 .

33 kopia

Z powodu Wielkanocy nawet prom nabity co do centymetra 😛 .

35

Stare miasto Korfu najpiękniej wygląda od strony morza 🙂 .

40

Wzgórze z twierdzą wenecką od wieków dumnie stoi na straży portu 🙂 .

45

Po dwóch godzinach opalania na decku prom przybił do Igoumenitsy na kontynencie 🙂 .

50 kopia

Z Igouemnitsy tylko 10 km dzieliło nas od porciku w Platarii i Balaou 🙂 .

50 (2)

A Balaou dzielnie trzymał się przez całą zimę, wyglądało na to, że ani drgnął nawet w silnych zimowych wiatrach 🙂 .

54

To było rozsądne rzucić dwie kotwice z dziobu, skutecznie opierały się gwałtownym szkwałom od kontynentu 🙂 .

58

Słońce, morze i góry – najpiękniejsze trio na ziemi 🙂 .

60

Pierwsza kolacja w tym roku na Balaou w doborowym gronie 🙂 .

61

Pierwszy zachód słońca w tym roku oglądany z pokładu Balaou 🙂 .

64 kopia

Pierwsza w tym roku poranna kąpiel w morzu 🙂 .

dav

Tuż po burzy – Sivota, porcik 10 km na południe od Platarii 🙂 .

70

Słońca może dziś w Sivocie nie było, ale za to obiad rozpromienił wszystkie twarze 🙂 .

DSC_0010 (12a)

Jeszcze dalej na południu znajduje się urokliwy port Parga i romantyczne ruiny zamku weneckiego na wzgórzu 🙂 .

DSC_0010 (17) kopia

Widok ze wzgórza zamkowego na wysepkę Panagia 🙂 .

DSC_0012

Kolejny cudny zachód słońca w Platarii 🙂 .

DSC_0014

A przed śniadaniem orzeźwiająca kąpiel 😉 .

DSC_0023

Czas wyciągnąć dodatkową kotwicę – jutro chcemy ruszyć Balaou z portu 🙂 .

DSC_0035

Dodatkowa kotwica nie dała się wyrwać żadną siłą, nawet trzech mężczyzn… Ostateczne rozwiązanie to zanurkować po nią – okazało się, że leży na niej kilka innych kotwic, sąsiednich jachtów 😛 .

DSC_0046 kopia

Przed wypłynięciem wciągamy nowe banderki, zastępując poszarpane zimowymi sztormami strzępki poprzednich… 😛 .

DSC_0051

I wreszcie… pierwszy rejs w tym roku 🙂 .

DSC_0053

Załoga w akcji 🙂 .

DSC_0058 kopia

Czas na postawienie żagli! 🙂 .

DSC_0065

Każdy ma tu swoje zadanie 😉 Prezes na przykład musi zadzwonić 😉 .

DSC_0068

Niektórzy odkryli swoje nowe talenty 😉 .

DSC_0077

A Balaou, jak zwykle, nawet na zrefowanej genui tnie fale jak strzała i sunie naprzód 7 węzłów, aż miło 🙂 .

DSC_0079

Po przepłynięciu 20 Mil wybrzeże wyspy Paxos było już na wyciągnięcie ręki 🙂 .

DSC_0080

Paxos zasłoniła nas od fal – wreszcie można się napić herbaty i nie oblać się przy tym 😛 .

DSC_0082

Paxos jest skalistą wyspą i nie ma tu piaszczystych plaż, ale za to jakie malownicze klify 🙂 .

DSC_0089

Stolica wyspy, Gaios, to jedno z najbardziej urokliwych miasteczek na Morzu Jońskim 🙂 .

DSC_0097

Załoga desantuje się do miasta, by skontrolować tutejsze bary (pod względem menu i wi-fi) 😉 .

DSC_0097a

Neoklasyczne domy o pastelowych fasadach przypominają bardziej włoskie niż greckie klimaty – wpływ kilkuwiekowej dominacji Wenecji na Morzu Jońskim 🙂 .

dav

W maju jeszcze nie ma tłoku na promenadzie Paxos, ale w porcie nie ma jednego wolnego miejsca 😉 .

DSC_0098 (12)

Menu ok, wi-fi ok, ceny… nie grają roli – w końcu to urlop! 😛 .

DSC_0100

Poranek na kotwicowisku w sąsiedztwie Gaios – pięęęknie… 🙂 .

DSC_0106

Kotwica w górę i wracamy do Platarii 🙂 .

DSC_0115

Kolorowe miasteczko Gaios zostało za rufą Balaou… 🙂 .

DSC_0120

Klify, łuki skalne i jaskinie to typowe formy na wybrzeżu w okolicach Platarii i portu Sivota 🙂 .

DSC_0124

Odpływamy trochę z wytyczonej drogi w stronę trzech zielonych wysp w pobliżu portu Sivota, popularnego miejsca na kąpiele 🙂 .

DSC_0125

Urocza plaża przy jednej z wysepek – Nissis Mavros Notos 🙂 .

DSC_0134

Cały obszar pomiędzy wyspami jest wystarczająco płytki, by rzucić kotwicę i… dobrze wykorzystać czas 😉 .

DSC_0138

Pomiędzy niektórymi wysepkami nie ma przejścia dla statków, ale… można przejść na pieszo 😉 .

DSC_0144

Greckie słońce… to kochają kobiety 🙂 .

DSC_0147

Wieczór w Platarii 🙂 .

DSC_0154

A przed wyjazdem do domu załoga otrzymała Certyfikaty Wilka Morskiego zdobyte na Balaou 🙂 .

DSC_0159

Jeszcze tylko pamiątkowy wpis do Księgi Jachtu wzbogacony rysunkami – ujawniają się kolejne talenty załogi 🙂 .

DSC_0152

I ostatni zachód słońca przed powrotem załogi do Polski…

DSC_0162

Śniadanie przed drogą 😉 .

DSC_0168

Uśmiech proszę! 🙂 .

Koniec pobytu na Balaou, ale to jeszcze nie koniec przygód naszej załogi. O godzinie 12:15 z portu w Igoumenitsie prom miał zabrać załogę na Korfu, by stamtąd mogli odlecieć do domu. Gdy dotarli do portu okazało się, że o 12:00 zaczyna się 4-dniowy strajk i żaden prom nikogo nigdzie nie zawiezie… 😛 Czy ktoś może sobie wyobrazić ich miny??? Po gorączkowym tłumaczeniu pół po angielsku, pół na migi (obsługa promu greckojęzyczna), że mają samolot i auto z wypożyczalni do oddania, a następny lot za tydzień, jakiś menedżer wreszcie rzucił hasło, by piorunem wjeżdżali na prom, który pusty wracał na Korfu, żeby tam strajkować w swojej bazie. Kierowca wjechał na prom, gdy już cumy były oddane, a platforma wjazdowa ledwie dotykała rampy 😛 Tak więc cudem udało się naszej dzielnej załodze dotrzeć na Korfu i na lotnisko, choć bezradny tłum ludzi został w porcie czekając na niewiadome… Kolejna przygoda wpisana do księgi doświadczeń podróżnych – będzie co wspominać 😉

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login