Legendy Amorgos

Sierpień 9th, 2014 | Posted by carinho in Jacht | Kulinaria | Miejsca | Rejsy

9.08.2014r.                                                                             36°49,68?N 025°51,86?E

Amorgos znajduje się na wschodnim krańcu Archipelagu Cykladów i nie jest tam łatwo dotrzeć ani turystom, ani żeglarzom. Indywidualni turyści zagraniczni odkryli tę wyspę ledwie 10-15 lat temu, niewiele wcześniej pojawiali się tu wtajemniczeni Grecy z kontynentu oraz… fani jednego filmu, o czym później. Z pewnością jednak koszmar masowej turystyki nikomu się tu nie śni 🙂

AmorgosA0

Przewodnik po Grecji traktuje Amorgos baaardzo pobieżnie, mamy więc tylko mapę i kilka praktycznych wskazówek od szefa miejscowego rent a car 🙂

Wyspa Amorgos jest dopiero szóstą co do wielkości wyspą Archipelagu Cykladów, zamieszkałą przez 1973 osoby, które zajmują się przede wszystkim rybołówstwem. Jest tu też oczywiście zaplecze handlowe, gastronomiczne i kilka niewielkich pensjonatów, ale nie wyobrażajcie sobie promenady z butikami i eleganckimi kafejkami 😛

AmorgosA3

Port w Katapoli nie zatracił swojego pierwotnego charakteru, nadal służy głównie rybakom

AmorgosA2

Kilka jachtów, należących do prawdziwych morskich globtroterów, zajęło tylko niewielką część nabrzeża, ale my i tak woleliśmy kotwicowisko 🙂

AmorgosA4

Knajpki portowe w Katapoli 🙂

AmorgosA6

Cykladzkie motywy na nabrzeżu portowym:)

AmorgosA7

Katapola jest po prostu złożona z takich baaardzo cykladzkich obrazków 🙂

AmorgosA8

Chabrowo niebieskie niebo i oślepiająco białe fasady kościołów przypominają grecką flagę 🙂

AmorgosA14

Legenda Big Blue wciąż żywa! 🙂

To właśnie ten film, „Wielki Błękit” (Big Blue, Le grand bleu ) z 1988r., przyciąga tu fanów freedivingu, czyli nurkowania na bezdechu. Wiele scen zostało nakręconych na Amorgos, ale ta z nurkowaniem we wraku statku spoczywającego w małej zatoce na południu wyspy jest najbardziej rozpoznawalna, bo wrak leży tam do dziś. Przez lata film ten zdobył renomę kultowego, ale premiera we Francji nie była udana, został zmiażdżony przez krytyków, a w USA zmieniono wręcz zakończenie, żeby nie prowokować publiczności. W polskich kinach premiera była… akurat wczoraj, 8-go sierpnia 🙂 To niezwykły zbieg okoliczności, że gdy tysiące Polaków oglądają „Wielki Błękit” w kinach,  my jesteśmy tutaj, na prawdziwym planie filmowym 🙂 Film był zainspirowany życiem francuskiego nurka Jacques’a Mayola i włoskiego nurka Enzo Maiorca. Jacques Mayol osobiście brał udział przy pisaniu scenariusza. Ten wielokrotny rekordzista świata w freedivingu osiągnął swoją „życiową” głębokość 105 metrów, ale do dziś granica ta przesunęła się ponad dwukrotnie. Nowy rekord (z 6.czerwca 2012 r. na Santorini) należy do Austriaka Herberta Nitscha i wynosi… 244 metry! 

AmorgosA16

Wspinając się serpentynami do jedynej drogi biegnącej przez całą wyspę podziwiamy widoki na port w Katapoli i całą zatoczkę 🙂

AmorgosA17

A to już Chora Amorgos,  czyli stolica wyspy Amorgos 🙂

AmorgosA18

To akurat nic ważnego, ale… ładne 🙂

AmorgosA19

Drzemeczka w cieniu winorośli to najlepszy sposób na upał 🙂

AmorgosA21

Po uliczkach Chory można się poruszać wyłącznie pieszo wijącymi się między domkami schodami, które zdają się nie mieć  końca… 😛

AmorgosA23

Bielone mury kościoła wtapiają się w mury XIII-wiecznego zamku i popękane skały, a na schodach… grasują nasi załoganci 😛

AmorgosA27

Kolejny z…  40-stu kościółków Chory 🙂

AmorgosA29

Zacienione uliczki i skwerki Chory są jedyną ucieczką przed południowym żarem 😛

AmorgosA32

Bugenwille, hibiskusy, pelargonie, róże… Bez nich te wszystkie białe wioski nie byłyby tak malownicze i przytulne 🙂

AmorgosA36

Cała magia wysp greckich zaklęta w tym jednym ujęciu:) 🙂 🙂

AmorgosA40

Wschodnie wybrzeże Amorgos to łańcuch gór, klifów i wąwozów zapierających dech… 🙂

Dzisiaj patrząc na bezludne, dzikie przestrzenie Amorgos, wydaje się, że jest tak, bo nigdy nie była ona przyjaznym miejscem do życia. Jednak archeolodzy odkryli tu ślady osadnictwa sprzed 3300 lat. Zachowało się wprawdzie niewiele dowodów na to, ale w starożytności wyspa była podzielona pomiędzy 3 miasta-państwa: Minoa, Arkesine i Aigiale, które miały odrębne „konstytucje”, ale wspólny system monetarny. Ze względu na nazwę Minoa niektórzy archeolodzy podejrzewają, że została skolonizowana przez Minojczyków z Krety, choć i na to niestety nie ma niezbitych dowodów… W późniejszych wiekach wyspa nosiła wiele nazw, znana była jako Trypolis, Yperia, Patagy, Platagy, Pagali, Psichia, Karkisia i Jamurgi. Przechodzenie z rąk do rąk było typową historią wysp greckich, również Amorgos. Najdłużej była w posiadaniu Wenecjan, aż do 1537 r., kiedy została zdobyta przez Turków. Okupacja Turecka nie była bardzo uciążliwa dla mieszkańców Jamurgi, jak nazywali wyspę Turcy.  Co prawda instalowali się tu tureccy gubernatorzy, ale przez prawie 300 lat wyspa była samorządna płacąc Imperium Osmańskiemu podatek od handlu i … wiary innej niż islam. Niezależnie od tego, kto posiadał wyspę, często była ofiarą ataków piratów, z których najstraszliwszym był atak w 1797 r. piratów z Mani (dzisiejszy półwysep na Peloponezie). Chociaż w 1835 r. wyspa stała się częścią nowego Królestwa Grecji, los i tak nie stał się dla niej łaskawszy. W tym samym roku ogromny pożar, który objął niemal całą wyspę, strawił porastające ją lasy dębowe. Katastrofa ekologiczna radykalnie zmieniła krajobraz i cały ekosystem, lasy już nigdy się nie odrodziły, a wyspa wyjałowiała i zyskała takie surowe oblicze, jakie widzimy dzisiaj…

AmorgosA41

Kamienne młyny nie mielą już dzisiaj mąki, ale są bardzo fotogeniczne 🙂

Amorgos jest wąska, a wzdłuż niej po grzbiecie górskim biegnie jedyna droga,  zbudowana dopiero w latach 90-tych. Łatwo z niej zjeżdżać raz na wschodnią raz na zachodnią stronę wyspy. O ile wschodnie wybrzeże jest klifowe, to zachodnie łagodnie opada ku morzu, jest też mocno poszarpane zatoczkami, w których tworzą się niewielkie, żwirowe plaże.

AmorgosA43

Cudna dziewicza plaża 🙂

AmorgosA44

Stefan, a raczej Stefanos 🙂

AmorgosA45

No i wreszcie jesteśmy w zatoczce z filmu „Wielki Błękit” 🙂

W filmie akcja na statku ma miejsce we Włoszech, ale tak naprawdę kręcono ją tutaj, na Amorgos, w tej małej zatoczce Kalotari i na tym wraku statku M/V Olympia 🙂 O samym statku niewiele jest informacji w necie… Wiadomo, że płynął z Tartous w Syrii do Salonik na północy Grecji. Podobno zanim osiadł na mieliźnie 13 lutego 1980r., był ścigany przez piratów. Po nieudanej próbie wyciągnięcia statku z mielizny, porzucono go tam, a fale rok po roku wpychały go coraz głębiej w zatokę. Pojedynczy epizod „odegrany” w filmie 26 lat temu sprawił , że dzisiaj wrak Olypmii stał się celem podróży zarówno miłośników freedivingu, jak i samego filmu 🙂

AmorgosA47

Do wraku nie dojdziesz w japonkach 😛

AmorgosA48

Chłopakom spodobała się cuma, którą morze wyrzuciło na brzeg 😛

AmorgosA49

Podczas kręcenia filmu wrak był jeszcze w całości, bo leżał tu zaledwie 8 lat, ale dzisiaj, kolejne 26 lat później rdza przeżarła go wpół…

AmorgosA52

A to już ostatnia na zachodnim wybrzeżu zatoczka, Kalotaritissa, i chyba najpiękniejsza 🙂 podczas naszej poprzedniej wizyty na Amorgos była naszą bazą na noc 🙂

AmorgosA53

Zatoczka Kalotaritissa 🙂

AmorgosA56

Nic tak nie gasi pragnienia jak zimna cafe frappe 🙂

AmorgosA57

Mały, ale jaki dzielny 🙂 Samochód oczywiście 🙂

AmorgosA58

Gdzieś w górach Amorgos…

AmorgosA59

800-metrowy klif opada idealnie pionowo do morza 🙂

AmorgosA61

Warto było się wspinać nawet w tym w upale, żeby zobaczyć niezwykły klasztor Panagia Chozoviotissa dosłownie wrośnięty w klif 🙂

Historia Panagia Chozoviotissa zaczyna się ponad 1000 lat temu i ma związek z pewnym zamieszaniem w kościele ortodoksyjnym w VIII- IX wieku. Wówczas Cesarz Leon III Izauryjczyk, pod wpływem biskupów z Azji Mniejszej, otwarcie wystąpił przeciwko oddawaniu czci wizerunkom i kultowi ikon. Ruch ten został nazwany ikonoklazmem (obrazoburstwem). W roku 730 ukazał się dekret cesarza, na mocy którego rozpoczęło się niszczenie ikon. Ten zamach na święte obrazy wywołał oburzenie i bunt wiernych na terenie całego cesarstwa wschodniorzymskiego. W majestacie prawa rozpoczęły się prześladowania ortodoksyjnych biskupów, wiernych skazywano na tortury i śmierć, a krwawe walki i zamieszki trwały ponad sto lat. W IX wieku również w Jerozolimie zniszczono setki cudownych ikon. Jedna z nich, Ciemnooka Maryja, uniknęła jednak tego losu, dzięki pewnej kobiecie, która wrzuciła jej dwie połowy do morza, licząc na to, że fale zaniosą święty obraz daleko od prześladowców. I faktycznie, po pewnym czasie morze wyrzuciło jedną z połówek ikony na brzeg wyspy Amorgos, u stóp góry Profitis Illias. Dla upamiętnienia tego wydarzenia, najpierw na wybrzeżu została wzniesiona kaplica, ale na początku XI wieku społeczność wyspy postanowiła zbudować w tym miejscu monastyr. Z budową monastyru wiąże się kolejna legenda mówiąca, że gdy tylko wzniesiono fragment muru, w nocy jakaś tajemnicza siła niszczyła wszystko. Nie pomagały ani modlitwy, ani zaklęcia. Wydawało się już, że nad budową monastyru ciąży fatum. Jednak pewnego ranka, pasterz prowadzący swoje kozy wąską ścieżką przy ścianie klifu Profitis Illias, 300 metrów nad poziomem morza, zauważył wtopione w skałę narzędzia murarskie. Z tą nowiną pobiegł do wioski i opowiedział, co zobaczył. Mieszkańcy wyspy uznali to osobliwe zdarzenie jako objawienie woli Boga i jasną wskazówkę, że monastyr powinien zostać zbudowany nie na wybrzeżu, ale właśnie tam, 300 metrów nad wodą. Rozpoczęto więc budowę monastyru w ścianie klifu. Tym razem prace toczyły się już bez nadprzyrodzonych przeszkód, 80 lat, zostały ukończone w 1088 r. Ale co z drugą połową ikony? Ano, podryfowała na wyspę Patmos w Archipelagu Dodekanezu, gdzie także z tej okazji został wzniesiony monastyr 🙂

AmorgosA65

Pupilek mnichów zasnął słodkim snem na schodach przed drzwiami klasztoru 🙂

AmorgosA67

Wielki błękit to chyba najtrafniejsze określenie morza otaczającego Amorgos 🙂

AmorgosA72

Wybrzeże Amorgos jest zachwycająco piękne, choć  surowe i niedostępne 🙂

AmorgosA73

Rozległą Zatokę Kalotiri na północnym krańcu wyspy tworzy wschodni brzeg Amorgos i wysepka Nikouria, z którą się niemal styka.

AmorgosA73A

Plaża w Zatoce Kalotiri jest wyjątkowo daleka od wielkiej turystyki, a zgromadzeni tu plażowicze to pewnie 50% wszystkich turystów na Amorgos 🙂

AmorgosA73B

Turystów nie ma wielu, ale centrum nurkowe na wyspie „Wielkiego błękitu” to  już kwestia honoru, nie wnikając w standardy 😛

AmorgosA76

Plaże zwykle są żwirowe lub kamieniste, a woda jest jak kryształ 🙂

AmorgosA78

Na północnym krańcu Amorgos przycupnął drugi port rybacki, Aigiali. Tutaj kończy się droga, dalej są tylko góry 🙂

AmorgosA87

Tylko w zacienionych zakątkach miasteczka można spotkać kogokolwiek 😛

AmorgosA89

Bez komentarza 😉

AmorgosA90

Jeszcze rzut oka z góry na zatokę i uroczy porciku w Aigiali 🙂

AmorgosA92

Balaou cierpliwie czekał na kotwicy, ale nie był osamotniony, przybyło kilku sąsiadów 🙂

Amorgos to wyspa pełna tajemnic, gdzie luki w historii wypełniają fascynujące legendy. Jesteśmy tu po raz drugi, ale już wiemy, że nie ostatni. Podczas tego zwiedzania znów nie odkryliśmy wszystkich sekretów, zwłaszcza tych z czasów antycznych. Zatem, do następnego razu, Amorgos! 🙂

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :)

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login