Kanał Koryncki – z Morza Jońskiego na Egejskie

Sierpień 14th, 2016 | Posted by carinho in Jacht | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

9-14.08.2016 r.

Fajnie się stoi w przytulnym porcie, zwłaszcza, gdy poznało się już tylu sympatycznych i ciekawych ludzi… ale czas ruszyć Balaou z kotwicy i wrócić na morze. Tym razem czeka nas nie lada atrakcja – Kanał Koryncki 🙂 Fakt faktem inna załoga już  tędy płynęła na Balaou, ale było to 3 lata temu :P.  Do Aten jest ponad 250 Mil, a tam za 5 dni spotkamy się z nową załogą.

dsc_0001

Opuszczamy Platarię, na pewno na kilka ładnych miesięcy… Trochę żal… 😛 .

dsc_0002

Ostatni rzut oka na Platarię, nasz ulubiony port na Morzu Jońskim 🙂 .

dsc_0003

A na rozwianie smutku przypłynęły do nas delfiny butlonosy 🙂 .

dsc_0004

Delfinie figle przed dziobem Balaou 🙂 .

dsc_0005

A nad górami rośnie sobie cumulonimbus… Byle nie zgotował nam burzy po drodze… 😛 .

dsc_0006

Póki co wiatr nam sprzyja – tak jak przewidywał GRIB 🙂 .

dsc_0013

I kolejna rodzinka delfinów, ale tym razem z gatunku pręgobokich 🙂 .

dsc_0016

Wiaterek trochę przybrał na sile, ale na szczęście wciąż jest z północnego zachodu 🙂 .

dsc_0033

No i tylko pół godzinki nam zabrakło, żeby dotrzeć do Zatoki Vasiliki na Kefalonii przed zapadnięciem nocy… 😛 Dobrze, że znamy tę zatokę, to nie było stresu z rzucaniem kotwicy po ciemku 🙂 .

dsc_0043

A to nasi sąsiedzi z kotwicowiska w Vasiliki 🙂 .

dsc_0048

Tak się buduje falochron, kiedy stary został rozebrany przez morze 😉 .

dsc_0051

Z Kefalonii wpłynęliśmy do Zatoki Patraskiej, minęliśmy Mesolonghi z wygodną mariną (gdzie już kiedyś staliśmy), bo lepiej stanąć na wylocie i na kotwicy, by jutro szybciej ruszyć w dalszą drogę 🙂 .

dsc_0052

Osada u stóp potężnej góry to Krioneri – tam właśnie rzucimy kotwicę 🙂 .

dsc_0055

Nie ma piękniejszych zachodów słońca, niż te oglądane z pokładu jachtu… 🙂 .

dsc_0059

A o wschodzie słońca ruszamy dalej w stronę Koryntu 🙂 .

dsc_0062

Majestatyczna góra no-name jest jak znak drogowy, jedyna na płaskim wybrzeżu w pobliżu Mesolonghi 🙂 .

dsc_0093

I już jesteśmy przy moście patraskim 🙂 .

dsc_0108

A za mostem zaczyna się już Zatoka Koryncka 🙂 [W tle pod mostem twierdza Antirio]

dsc_0107

A na przeciwnym brzegu, naprzeciwko twierdzy Antirio jest twierdza Rio 🙂 .

dsc_0113

Dopływamy właśnie do miejscowości Trizonia, na północnym brzegu Zatoki Korynckiej 🙂 .

dsc_0115

A naprzeciwko miasteczka Triozonia leży wyspa Trizonia 🙂 .

dsc_0128

Wyspa Trizonia jest o tyle dla nas ciekawa, że jest tu ładny porcik, którego nie mogliśmy obejrzeć podróżując autem po brzegu kontynentu 😛 .

dsc_0130

Właściciel tego podtopionego dwumasztowego jachtu pewnie już po niego wróci… 😛 .

dsc_0135

Przez ten cały dzień udało się przepłynąć niemal całą Zatokę Koryncką – dopływamy tu do Zatoki Paralia, gdzie chcemy przenocować przed wejściem do Kanału Korynckiego 🙂 .

dsc_0136

Miejscowość Paralia w głębi zatoki okazuje się być minikurortem, choć zapewne znany wyłącznie wśród Greków 😉 .

dsc_0141

Jest tu maleńki port rybacki i przy nim jest najpłycej, 7-8 metrów, ale nie mogliśmy przecież zastawić wejścia… 😛 .

dsc_0143

Wody zatoki są głębokie na 15 metrów niemal do samego brzegu, kotwicę udało się nam rzucić na 17 metrach, a staliśmy na wyciągnięcie ręki od kamienistej plaży 😛 .

dsc_0145

No to ostatnia prosta przed Kanałem Korynckim 🙂 .

dsc_0146

Jeszcze tylko kilka Mil… 🙂 .

dsc_0148

Latarnia Melangavi na przylądku o tej samej nazwie naprowadza statki do Kanału Korynckiego w nocy 🙂 .

dsc_0149

Tak to wygląda na nawigacji 🙂 .

dsc_0152

Warunki jak widać nie są dziś łatwe, silny wiatr i duże zafalowanie… 😛 .

dsc_0157

Po pół godziny oczekiwania dostaliśmy przez radio pozwolenie na przejście przez kanał (wg kolejności ustalonej przez koordynatora z wieży kontrolnej w Isthmia po drugiej stronie kanału) 🙂 .

dsc_0161

Całkiem niedawno przejeżdżaliśmy autem przez ten zatapialny most, a dziś płyniemy tędy Balaou 🙂 .

dsc_0166

Niesamowite wrażenie!!!! 🙂 .

dsc_0172

Z tego mostu niedawno robiliśmy zdjęcia statkom w kanale, a dziś robią nam zdjęcia 🙂 .

dsc_0191

No i tyle było emocji, a tu… wypływamy po drugiej stronie kanału 🙂 .

dsc_0192

Keja w Isthmia – tu nas podliczą za przyjemność przepłynięcia kanałem 😛 .

dsc_0199

Dwadzieścia parę Mil od kanału, w północno-zachodnim rogu Zatoki Sarońskiej, leży wyspa Salamina – choć blisko Aten, to nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji tu zawinąć 🙂 .

dsc_0204

Stanęliśmy sobie na kotwicy blisko miasta i kei rybackiej, a destant na ląd tradycyjnie pontonowo 😛 .

dsc_0209

Keja rybacka od wewnętrznej strony zajęta jest od początku do końca, więc raczej nie ma szans żeby ewentualnie się tam wcisnąć 😛 .

dsc_0210

Samo miasteczko Salamina robi wrażenie zwyczajnego i baaardzo spokojnego, no i trudno tu spotkać turystę albo kogoś, kto mówi po angielsku 😛 .

dsc_0212

Rozległy port w końcu zatoki wypełniają nie tylko duże kutry rybackie, ale też liczna lokalna „flota” małych łódek, których być może jest tu więcej niż aut na ulicach 😛 .

dsc_0223

Mimo swej zwyczajności miasto może się pochwalić piękną i długą promenadą nadmorską, przy której jest mnóstwo kafejek i restauracji 🙂 .

dsc_0224

A z bufetu korzystają nie tylko ludzie… 😛 .

dsc_0235

Kotwicowisko przy porcie okazało się bardzo wygodne, łatwo się dostać do miasta, a jednocześnie nie dociera do nas hałas i zgiełk z ulicy.

dsc_0236

Teraz został nam już ostatni odcinek do pokonania – 26 Mil do Aten 🙂 .

dsc_0250

Takie latarnie zawsze zasługują na fotkę – ta jest na przylądku Konchi na Salaminie 🙂 .

dsc_0253

Reda w pobliżu Pireusu 😛 .

Udało się nam idealnie wyrobić w czasie – dziś wieczorem spotykamy się w marinie w Atenach z nową załogą i ruszamy w rejs po Zatoce Sarońskiej. Nie ma to jak dobry plan i pogodowy fart – wszystko nam sprzyjało 🙂 Oby kolejny rejs był równie udany i równie bogaty w emocje 🙂 .

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login