Czas na Sardynię

Czerwiec 9th, 2017 | Posted by carinho in Jacht | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

5-9.06.2017 r.                                                                         39°03,45’N 008°28,25’E

Na Sardynię z Majorki mamy ok.300 Mil. Zamierzamy zatrzymać się na północno-zachodnim krańcu wyspy w zatoce Golfo di Palmas, gdzie staliśmy również w drodze na Kanary. Według prognozy pogody za dwa dni wiatr odwróci się na niekorzystny (ze wschodu) – na szczęście tylko na 48 godzin, potem ma wrócić wiatr zachodni i północno-zachodni, czyli ten właściwy, pchający nas w stronę Sycylii 😉 Tak więc już teraz wiemy, że mamy 2 dni luzu na Sardynii, co oczywiście będzie okazją do jej bliższego poznawania 🙂

Czas opuścić wygodne kotwicowisko w El Arenal… 😛

Zanim ruszymy na Sardynię uzupełniamy paliwo i wodę w marinie El Arenal 🙂

No, teraz z pełnymi zbiornikami to droga na Sardynię nam nie straszna! 😉

Dopływamy do cypla Cabo Blanc na skraju zatoki Bahia de Palma, a potem to już jedną prostą linią do Sardynii, o ile oczywiście wiatr pozwoli 😉

Tym razem z poziomu morza oglądamy najstarszą latarnię Majorki 🙂

Marynarka wojenna ma głęboko w poważaniu, że Bahia de Palma to najbardziej ruchliwy turystycznie akwen przy Majorce i zaczął się już sezon, dlatego właśnie tu i teraz urządziła sobie trening przeganiając co sekunda natrętne jachty i motorówki ze swojego placu zabaw 😉

Kolejny dzień przyniósł więcej wiatru i drogi zaczęło szybciej ubywać 🙂

Wachta w księżycową noc jest o wiele przyjemniejsza niż w totalnych ciemnościach, można powiedzieć nawet, że jest romantycznie 😉

O wschodzie słońca na horyzoncie zobaczyliśmy już nasz cel – Sardynię 🙂

Kilka godzin później Balaou stał już przy znajomym nabrzeżu w Porto Romano/Saint’Antioco 🙂 Udało się nawet wynająć auto i wybrać na przejażdżkę, bo tak należy nazwać naszą jednodniową wyprawę – żeby zwiedzić Sardynię, musielibyśmy postać tutaj z tydzień, a najlepiej dwa 😉

Sant’Antioco leży na małej wysepce (o tej samej nazwie) kiedyś połączonej z Sardynią wąską groblą, a dziś tylko mostem 🙂

Obie wyspy rozdziela wykopany przez Rzymian (w II. wieku) kanał i rozległe płycizny, które powoli i systematycznie zamulają się i zarastają…

Mając tak ograniczony czas na zwiedzanie faktycznie nie wiadomo w którą stronę się udać 😉 Wybraliśmy zachodnie wybrzeże – najdalej jak się dało dojechać to port Torre Grande w pobliżu Oristano.

Tak wygląda interior Sardynii 🙂

A tak pasmo gór na południowo-zachodnim brzegu wyspy 🙂

Tempio di Antas 🙂 Ciekawe, że w naszym przewodniku po Sardynii nie było wzmianki o tej świątyni ukrytej wśród gór… Pierwotnie (ok.500 r. p.n.e.) stała tu świątynia kartagińska ku czci boga Sid, którego odpowiednikiem było lokalne bóstwo Babai (Sardus Pater Babai – ojciec Sardynii Babai) – główna postać w wierzeniach cywilizacji nuragijskiej. Rzymska świątynia, której kilka 8-metrowych kolumn wciąż stoi, została zbudowana przez cesarza Augusta (27 r. p.n.e. – 14 r. n.e.), a potem odrestaurowana za czasów Caracalli (w latach 213-217).

Ok.30 km na północ od portu Sant’Antioco znajduje się bardzo ładny port Porstoscuso, gdzie zresztą cumowaliśmy w 2013 r. w drodze z Kanarów do Grecji 🙂

Kotwicowisko przy porcie Calasetta na północy wysepki Sant’Antioco –  ogromne, płytkie i niezwykle malownicze 🙂

To była całkowicie spontaniczna decyzja – popłynąć promem z Calasetty do Carloforte na maleńkiej wysepce San Pietro 3 Mile na zachód od wyspy Sant’Antioco 😛

Prom pamięta lata pięćdziesiąte, więc to już prawdziwy unikat 😉

Port Calasetta w całej krasie widziany z promu 🙂

Pół godziny później cumujemy już w Carloforte 🙂

Carloforte jest chyba najładniejszym portem w tych stronach, a przebudowana marina może pomieścić setki jachtów 🙂

Miasto zostało założone w XVIII wieku przez około 30 rodzin poławiaczy korali pochodzących z liguryjskiego miasta Pegli, niedaleko Genui. Wyjechali oni z rodzinnego miasta w 1541 r. i osiedlili się na wyspie Tabarka u wybrzeży Tunezji, gdzie znajdowały się pokaźne kolonie koralowców. Gdy w ciągu dwóch stuleci zasoby korali wyczerpały się, poławiacze postanowili wrócić do rodzinnego miasta. Jednak po drodze, na zachodnim wybrzeżu Sardynii odkryli, że tu również znajdują się koralowce. Poprosili więc króla Piemontu-Sardynii Charlesa Emmanuela III o zgodę na osiedlenie na dotąd niezamieszkanej wyspie San Pietro. Król wyraził zgodę i tak oto w 1739 r. wyspa została skolonizowana. Miasto otrzymało nazwę Carloforte na cześć króla piemonckiego. Do dziś utrzymuje ono silne więzi kulturowe z miastami kontynentalnymi Pegli i Genuą, a ludność wciąż mówi językiem liguryjskim, zwanym tabarchino, odrębnym od włoskiego i sardyńskiego (dzieci uczą się go również w szkole).

Fort Saint Carlo znany też jako Zamek wzniesiono w 1768 r. jako część fortyfikacji wyspy, w której skład wchodziło jeszcze 6 innych fortów i łączący je mur 🙂

Widok z murów Zamku 🙂

A to widok ze wzgórza ponad miastem 🙂

Pola soli na obrzeżach Carloforte stały się domem dla wielu flamingów i innych ptaków brodzących 🙂

Mając jeszcze trochę czasu do powrotu promu wybraliśmy się na cichą, małą plażę na południu wysepki San Pietro 🙂

No i wracamy do portu Calasetta na Sant’Antioco 🙂

Bandera promu, równie spracowana jak on, dumnie powiewa na maszcie 🙂

Płycizny pomiędzy wyspami San Pietro i Sant’Antioco są groźną pułapką dla większych jednostek… Bez dobrych map i nawigacji nie ma co się tu zapuszczać 😉

Biała latarnia na skale Mangiabarche od 1935 r. jest nie tylko drogowskazem dla żeglarzy, ale też uroczym elementem krajobrazu zachodniego wybrzeża Sant’Antioco 🙂

Może na to wygląda, ale dziś przejechaliśmy 400 km wyczerpując 2-dniowy limit kilometrów, jaki daje wypożyczalnia 😛 Na tym więc kończymy przygodę na Sardynii odkładając resztę na inne wizyty. A jutro, wciąż czekając na zmianę kierunku wiatru na zachodni, zajmiemy się drobnymi pracami na jachcie, praniem, zaopatrzeniem i … planowaniem, bo wciąż nie wiemy, jaką drogą popłynąć z Sycylii do Grecji 😛

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login