Cyklady – pierwsza morska przygoda

Wrzesień 18th, 2016 | Posted by carinho in Jacht | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

11-18.09.2016 r.

Rejsy z przyjaciółmi siłą rzeczy są zawsze udane i pewnie dlatego czekamy na nie z niecierpliwością 🙂 Choć trzeba też przyznać, że rejsy często zbliżają do siebie ludzi tak, że witając nieznanych nam załogantów, żegnamy przyjaciół 🙂 Dwoje sympatycznych ludzi, którzy nigdy wcześniej nie żeglowali po morzu dało się namówić na taki kameralny rejs i mamy nadzieję, że zarazimy ich bakcylem żeglarstwa no i że spodoba im się Grecja od strony morza. Rejs zaczynamy w Atenach a kończymy na wyspie Naksos na Cykladach – takiej opcji jeszcze nie przerabialiśmy 😉 .

dsc_0809

Wczesnym popołudniem dotarliśmy do wyspy Poros. Jak zwykle jest tu tłoczno nawet w połowie października 😛 Kapitan zadowolony, że mieliśmy farta, bo pół godziny później w porcie nie było jednego nawet wolnego miejsca 😛 .

dsc_0812

Załoga choć nie żeglowała, to wie co to klar – to motorowodniacy, więc nie aż tacy nowicjusze 😉 .

dsc_0820

Port Poros jest przeuroczy, choć wygląda bardziej włosko niż grecko 🙂 .

dsc_0823

Wzdłuż całego nabrzeża miasta cumują jachty – duża ich część to czartery 🙂 .

dsc_0832

Balaou opuszcza Zatokę Sarońską – kurs na Cyklady! 🙂 .

dsc_0837

Ewcia pierwszy raz za sterem, a to nie łatwe trzymać kurs, gdy wieje meltemi z siłą 6-7 Bf – byliśmy pod wrażeniem 🙂 .

dsc_0839

Przez chwilę płynęły z nami delfinki, ale bez typowego dla nich entuzjazmu – widocznie miały inne sprawy, bo zmieniły kierunek i zniknęły wśród fal 🙂 .

dsc_0849

Mniej więcej w połowie drogi między Poros a wyspą Kithnos, leży mała bezludna wyspa Agios Georgios, przy której często rzucają kotwicę takie smoki jak ten 😛 .

dsc_0851

A od wyspy Agios Georgios, od której na wschód  zaczyna się obszar Cykladów, meltemi pokazał na co go stać – duł non stop 8 Bf fundując załodze w kokpicie chłodne, słone prysznice 😛 .

dsc_0857

A przy mocniejszych szkwałach można było oglądać kabestany na tle nieba 😉 .

dsc_0863

Dotarliśmy do ślicznej Zatoki Kolona na Kithnos, a tam woda równa jak stół – tutaj zostaniemy na noc 🙂 .

dsc_0871

Zatoka jest podzielona naturalną, długą piaszczystą groblą, która łączy wyspę Kithnos z małą wysepką Agios Loukas 🙂 .

dsc_0874

Złowienia tej zdobyczy nasz przyjaciel pożałował, kiedy ukłuła go płetwą grzbietową – był w niej jad, który powodował niemiłosierny ból i niepokojąco dużą opuchliznę dłoni… 😛 . Na szczęście ból uśmierzyły tabletki, a opuchlizna zeszła po kilku dniach – tak przygoda na rybach w Grecji 🙂 .

dsc_0880

Grecki Fix kontra polski Żubr, a do tego sałatka po grecku 🙂 .

dsc_0883

Małe nurkowanie przed zachodem słońca było całkiem owocne, łup był nietuzinkowy P;) .

dsc_0886

Cudowny zachód słońca na Kithnos 🙂 .

dsc_0890

A nazajutrz popołudniu już byliśmy na kolejnej wyspie Cykladów – Serifos 🙂 .

dsc_0897

Niedawno rozbudowany port w Livadhi na Serifos teraz mieści o wiele więcej jachtów, ale my i tak stanęliśmy sobie na kotwicy 🙂 .

dsc_0904

Balaou zapatrzony na Chorę Serifos, czyli stolicę wyspy Serifos 🙂 .

dsc_0917

Na kotwicowisku mieliśmy tylko jednego sąsiada tej nocy, wszyscy goście stali w nowym porcie 😛 .

dsc_0920

Śniadanko na decku…

dsc_0930

… a po śniadanku w drogę 🙂 .

dsc_0936

Przy takim wietrze i prędkości droga na Paros (32 Mile) zajmie tylko 4 godzinki 🙂 .

dsc_0938

Klar na pokładzie to podstawa 🙂 .

dsc_0944

Skoro tak szybko dopłynęliśmy do Paros, to jest czas na zwiedzenie wyspy, oczywiście skuterami 🙂 .

dsc_0948

Ewcia z Jarkiem polecieli jak wiatr skuterem, by zapoznać się trochę z Paros, a my objechawszy ją już ze 3 razy w ciągu tych kilku lat w Grecji, poszliśmy sobie na spacer na urocze stare miasto Paroikii 🙂 .

dsc_0955

Choć kościół Panagia Ekatontapyliani z IV. wieku zawsze jest jednym z punktów spaceru, to wspaniała budowla i prawdziwy rodzynek architektoniczny nie tylko na Cykladach 🙂 .

dsc_0971

Zakątek, gdzie ludzie kochający koty zbierają fundusze na jedzenie dla nich i ewentualne wizyty u weterynarza. A one jakby wiedziały, że tak jest, bo było ich w tym miejscu z dziesięć 🙂 Za wrzutkę 1? do skarbonki można było sobie wziąć ze skrzyneczki obok biały kamień ze ślicznie wymalowaną podobizną kotka – z jednej strony kotek widziany z przodu, a na odwrocie kamyczka kotek widziany z tyłu 🙂 Oczywiście daliśmy 1? i mamy jeden z tych kamyczków na pokładzie Balaou – służy za przycisk do papierowych serwetek 🙂 .

dsc_0992

W tym miejscu w starożytności stała świątynia Ateny, później w średniowieczu był tu zamek, a teraz wśród jego ruin stoi kościół… naturalna kolej rzeczy w Grecji 😉 .

dsc_1005

Kafejki na pozór nieczynne 😉 .

dsc_1014

Port miejski podzielony między kutry i jachty – bardzo klimatycznie i swojsko 🙂 .

dsc_1017

Wieczorne próby wędkarskie kapitana – niestety nowicjusza w tej niełatwej wcale sztuce 😉 .

dsc_1033

W Zatoce Paroikia niemal zawsze można liczyć na taki zachód słońca, a widywaliśmy jeszcze bardziej spektakularne, gdy całe niebo nad horyzontem było krwisto-czerwone wpadające w odcienie bordo i fioletu… Zwykle jest tak na noc przed nadejściem silnego meltemi 🙂 .

dsc_1046

Ledwie zaszło ogromne słońce, wzeszedł równie ogromny księżyc 🙂 .

dsc_1052

A rankiem podpłynęliśmy na małe zwiedzanie Antyparos 🙂 Rzuciliśmy kotwicę przy małej wysepce Diplo, a załoga popłynęła pontonem przez cudownie szmaragdowe płycizny do porciku o tej samej nazwie co wyspa – Antyparos 🙂 .

dsc_1057

A po powrocie oczywiście snorkowanie! Okolice Antyparos to idealne miejsce na takie harce 🙂 .

dsc_1085

W drodze z Antyparos do Zatoki Naoussa na Paros 🙂 .

dsc_1088

Za tym cyplem z piękną tradycyjną latarnią jest już nasz cel – Zatoka Naoussa 🙂 .

dsc_1103

Kotwicę rzuciliśmy w północno-zachodnim rogu ogromnej Zatoki Naoussa – w Zatoce Agios Ioannis, która wzięła nazwę od nazwy kościółka na brzegu 🙂 .

dsc_1105

Kiedyś stocznia w Zatoce Agios Ioannis służyła tylko tradycyjnym łodziom rybackim, a dziś oprócz nich zimuje tu i serwisuje się sporo jachtów turystycznych 🙂 .

dsc_1107

W samym końcu Zatoki Naoussa leży przepiękne miasteczko – Naoussa, kwintesencja architektury cykladzkiej 🙂 .

dsc_1152

Port w Naoussa kiedyś chroniła twierdza, z której dziś tylko fragment baszty i muru przypominają burzliwe czasy ataków pirackich 🙂 .

dsc_1176

Kolejny dzień i kolejna wyspa – Naksos, największa na Cykladach 🙂

dsc_1178

Balaou został na kotwicowisku w pobliżu portu…

dsc_1179

… i w pobliżu wizytówki wyspy – portalu Apolla na niewielkim wzgórzu naprzeciwko, a my ruszamy w teren, pokazać naszym przyjaciołom piękną Naksos 🙂 .

dsc_1181

Zaczynamy od uroczego porciku Apollonia na północy wyspy 🙂 .

dsc_1186

Ponad miasteczkiem Apollonia leży jeden z trzech ogromnych (10-metrowy) posągów Kourosów znalezionych na wyspie. Archeolodzy są podzieleni co do tego, czy przedstawiają one boga Apolla czy Dionizosa 😉 .

dsc_1196

Mimo połowy października tawerny w Apollonii nie narzekają na brak turystów 🙂 My wprawdzie nie skorzystaliśmy z ich oferty, ale za to kupiliśmy sobie i na prezenty śliczną biżuterię z cykladzkiego srebra 🙂 .

dsc_1209

Wioska Koronida – jedna z wielu malowniczo położonych na zboczach gór Naksos 🙂 .

dsc_1213

Kolejna górska wioska – Koronas 🙂 .

dsc_1231

W uliczce „marmurowego miasteczka” Apiranthos – jednego z najpiękniejszych na Naksos 🙂 .

dsc_1236

Stara część Apiranthos – dawniej na wyspie bloki marmuru traktowano jak pospolity kamień, układano z nich mury i sklepienia, nie były szlifowane 🙂 .

dsc_1238

Apiranthos widziane z drogi do miasteczka Chalki 🙂 .

dsc_1241

Filakopi to ciche, klimatyczne miasteczko z dobrymi tawernami, które zaliczyliśmy… dwa lata temu – tym razem tylko rzut oka z góry 🙂 .

dsc_1244

I już jesteśmy w Chalki 🙂 .

dsc_1252

Miasteczko to oprócz niepowtarzalnego uroku ma jeszcze jeden magnes…

dsc_1254

… mianowicie rodzinną fabryczkę oryginalnego destylatu, Kitronu 🙂 .

dsc_1257

Nazwa mocnego 36-40%-trunku (są trzy stopnie mocy) Kitron pochodzi od nazwy drzewa cytrusowego, którego liście dają mu niezwykły aromat i smak 🙂 .

dsc_1260

Dzień czy dwa to za mało by zwiedzić całą Naksos… Dobrze, że choć tyle udało się objechać 😛 .

dsc_1268

Wróciliśmy do portu o idealnej porze, na godzinę przed zachodem słońca 🙂 .

dsc_1275

A to dlatego, że o zachodzie słońca trzeba być tu – przy słynnym portalu Apolla 😉 .

dsc_1276

Tak jak cały tłum innych ludzi maszerujemy pod portal 😉 .

dsc_1278

Ze wzgórza, gdzie stoi portal, pięknie widać całe miasto i port…

dsc_1281

… i kotwicowisko, gdzie stoi sobie nasz Balaou 🙂 .

dsc_1284

A słońce coraz niżej… zaraz zacznie się spektakl i cykanie fotek 😉

dsc_1285

Tego typu fotki to typowe pocztówki wysyłane z Naksos 😉 .

dsc_1304

A po sesji fotograficznej z portalem czas na wybranie czegoś z menu na kolację 🙂 .

dsc_1306

Każdy wybrał inne danie, ale… piwko to samo – Alfa 🙂 .

dsc_1310

Wracamy pontonem na Balaou i podziwiamy port Naksos nocą… 🙂 .

dsc_1316

Poranek… tym razem trochę smutny… Ewcia i Jarek za kilka godzin pojadą na miejscowe lotnisko i polecą do domu… 😛 .

dsc_1317

Desant na ląd i do zobaczenia wkrótce, Kochani, w Polsce albo na Balaou 🙂 .

mapka-rejsu-ateny-naxos

Wspaniały trip z Aten, przez Poros, Kithnos, Serifos, Paros, Antyparos do Naksos 🙂 .

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login