Bliżej Malty – cokolwiek to znaczy

Luty 7th, 2014 | Posted by carinho in Kulinaria | Miejsca | Rejsy

28.01.2014r.                                                                                    35°53,81’N 014°29,98’E

Bliżej Malty – cokolwiek to znaczy

Balaou dopłynął już na Sycylię, ale… wciąż wspominamy Maltę. W tym małym tygielku na środku Morza Śródziemnego wymieszała się kultura europejska i arabska tworząc kulturową miksturę o niepowtarzalnym smaku, a wszystkie jej dziwności i odmienności wynikają z długiej, burzliwej historii. Do republiki Malty należy 7 wysp, w tym 3 zamieszkane. Największa z nich, również nosi nazwę Malta – ma ona zaledwie 27 km długości, 14,5 km szerokości i 400 tys.mieszkańców, a mimo tych niewielkich rozmiarów, była łakomym kąskiem dla wielu dalekich, zamorskich krajów i często  przechodziła z rąk do rąk. Czasy się zmieniały, ale powód pozostawał ten sam – leżąc pomiędzy Sycylią a Afryką była niezwykle dogodnym miejscem do kontrolowania centralnej i wschodniej części basenu Morza Śródziemnego.

mapa Malty

Nie dajcie się nabrać – prawy górny róg mapy to tylko powiększenie lewego rogu 🙂

Historia Malty jest fascynująca, mknie przez wieki jak rwący strumień skręcając ostro to w jedną, to w drugą stronę. Już około 800r.p.n.e. założyli tu swoje osiedla Fenicjanie, a 300 lat później wyspę podbili Kartagińczycy. W 257 p.n.e. miał miejsce pierwszy atak Rzymian i w 218 p.n.e. Malta przeszła pod władanie Imperium Rzymskiego na kilka wieków. W tym czasie, w 60 n.e. na mieliźnie u brzegów wyspy rozbił się statek przewożący do Rzymu, jako więźnia, św. Pawła, który nawrócił na chrześcijaństwo samego gubernatora Rzymu na Malcie i wszystkich jej mieszkańców. W 395r. po podziale Imperium Rzymskiego wyspa znalazła się we władaniu Cesarstwa Wschodniego ze stolicą w Konstantynopolu. W 870r. została zdobyta przez Arabów, a ich wpływy najbardziej słychać w języku maltańskim i widać w budownictwie. W 1090r. Malta została podbita przez Normanów i przyłączona do Księstwa Sycylijskiego, a następnie Królestwa Sycylii. W 1530r. cesarz Karol V Habsburg przekazał wyspę jako lenno wydalonemu z Rodos zakonowi joannitów (na Rodos zwanych Kawalerami Rodyjskim, a na Malcie – Kawalerami Maltańskimi) za opłatą roczną w wysokości jednego sokoła maltańskiego.  35 lat później miało miejsce Wielkie Oblężenie armii tureckiej, które joannici bohatersko odparli. W celu lepszej obrony wyspy Wielki Mistrz Jean de la Vallette rozpoczął w 1566r. budowę nowego miasta na nazwanego od jego nazwiska Valletta, które stało się wkrótce stolicą Malty.

Valetta2

Miasto nie odczuwa upływu czasu… dzięki mrówczej pracy konserwatorów 😉

W 1798 zdążająca do Egiptu flota francuska zaatakowała i zdobyła wyspę. Napoleon Bonaparte nakazał rycerzom zakonu w ciągu kilku dni opuścić Maltę. Po kilku miesiącach niezadowoleni z rządów francuskich mieszkańcy wyspy wzniecili powstanie i wspomagani przez Króla Sycylii i Brytyjczyków w 1800r. zmusili wojska francuskie do poddania się. I tak oto Malta przeszła pod protekcję Wielkiej Brytanii, a w 1815r. kongres wiedeński ustanowił Maltę kolonią brytyjską. Podczas II wojny światowej wyspa stała się brytyjskim „niezatapialnym lotniskowcem” i bazą okrętów podwodnych, stwarzając poważne zagrożenie dla dostaw zaopatrzenia dla wojsk Osi w Afryce Północnej. Jednak Malta również potrzebowała dostaw. Wojska Osi ?oblegały? wyspę, niszcząc konwoje z zaopatrzeniem płynące na Maltę, intensywnie ją bombardując i zastawiając minami. Wkrótce jednak Niemcy zrezygnowali z tej inwazji skupiając wysiłki na zdobyciu Egiptu. Po tym oblężeniu, kiedy przydział chleba dla cywilów spadł do niecałych 300 gramów, wyspa została odznaczona Krzyżem Jerzego. W 1947r. Malta uzyskała autonomię wewnętrzną, a w 1963r. proklamowano powstanie Państwa Maltańskiego. Rok później Malta uzyskała całkowitą niepodległość jako członek brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Podpisany został też układ obronny z Wielką Brytanią, który zezwalał na utrzymanie na Malcie brytyjskich baz wojskowych. Jednak w 1967 układ ten został zerwany, a kilka lat później w 1974r. proklamowano Republikę Malty. I tak rwący potok historii Malty zmienił się w spokojne ujście leniwej rzeki, zwłaszcza po 1.maja 2004r., gdy Malta przystąpiła do Unii Europejskiej, zresztą w jednej grupie państw z Polską. Dobra kondycja ekonomiczna kraju, z uwagi na ponad milion turystów rocznie, w tym w 40% Anglików, sprawiła, że na Malcie już w 2008 r. wprowadzono euro.

rybacy (2)

Maltańczycy, zanim zaczęli łowić turystów, łowili głownie ryby 😉 Dziś rybacy są w mniejszości.

Maltańczycy różnią się z wyglądu i od Europejczyków, i od Arabów, ale nic dziwnego skoro w ich krwi zmieszane są geny Fenicjan, Arabów, Włochów i innych ludów śródziemnomorskich. Na Malcie obowiązują dwa języki urzędowe: maltański i angielski. Na co dzień ludzie posługują się językiem maltańskim, który jest językiem semickim, bazującym na arabskich regułach gramatycznych (lecz pisanym alfabetem łacińskim), z naleciałościami fenickimi, francuskimi, włoskimi i angielskimi. Maltańczycy są niezwykle komunikatywni, rozmawiają podobnie jak Włosi – gestykulując rękoma. Oczywiście biegle mówią po angielsku, ale znaczna ich część mówi, a przynajmniej rozumie, język włoski. Osobiście byliśmy pod wielkim wrażeniem pobożności tubylców.  Potem dowiedzieliśmy się, że jest to najbardziej katolicki kraj Europy (po Watykanie), w którym 98 proc. społeczeństwa jest wyznania katolickiego, a co niedziela na Mszę św. uczęszcza 63 proc. mieszkańców. Na wyspach jest ok. 350 kościołów. Katolicyzm na Malcie najwyraźniej widać w obchodach świąt religijnych i fiestach z nimi związanymi.

swiecenie_zwierzat1

Na Malcie zwierzątka domowe również chodzą do kościoła 😉

My akurat zjawiliśmy się na wyspie tuż po Bożym Narodzeniu. Kościoły i ulice nadal były bogato ustrojone tysiącami lampek, kolorowych girland, chorągwi, kwiatów. Chyba nigdzie nie spotkaliśmy tak pieczołowicie i z taką fantazją wystawionych szopek, z których niektóre miały naturalne rozmiary, a w nich znajdowały się żywe zwierzęta i… ludzie. Do tego inscenizacje wydarzeń związanych z narodzinami Jezusa i przybyciem Trzech Króli… Fantastyczne widowiska!  Maltańczycy wierzą, że właśnie wstawiennictwu Maryi zawdzięczają liczne cuda. Jeden z nich wydarzył się w mieście Mosta, gdzie stoi kościół mający czwartą co do wielkości na świecie kopułę. W czasie II wojny światowej, kiedy to Malta, jako brytyjska baza, była bombardowana przez Luftwaffe, do świątyni podczas Mszy św. wpadł pocisk, lecz nie wybuchł i nie wyrządził nikomu krzywdy, co, rzecz jasna, uznano za cud.

Mosta_katedra

Na zakrystii można obejrzeć kopię niewybuchu 🙂

Wyjątkowa religijność Maltańczyków przyciąga uwagę Watykanu. W 2010r. papież Benedykt XVI odbył na Maltę pielgrzymkę z okazji 1950tej rocznicy przybycia na wyspę św. Pawła, który zapoczątkował chrystianizację Malty. Święto związane z tym faktem obchodzone jest rokrocznie 10 lutego w Valletcie. Trzy razy był na Malcie również Jan Paweł II, na cześć którego wzniesiono dwa pomniki. Katolickość Maltańczyków znajduje także odbicie w tutejszym prawodawstwie, które zakazuje całkowicie aborcji, a rozwody zalegalizowano dopiero w 2011r. Ciekawostką również jest, że hymn państwowy Malty jest… modlitwą.

„Naszą Ojczyznę tak drogą, której imię nosimy,
strzeż, o Panie, jak czyniłeś to dotąd.
Pamiętaj o tej, którą oblekłeś w chwałę.
Daj Boże rządzącym mądrość,
miłosierdzie bogatym, siłę robotnikom,
niechaj służymy uczciwości, prawdzie i wierze:
Wzmocnij naród maltański w jedności i pokoju…”

ciekaw8

To dopiero było zaskoczenie – zobaczyć prawdziwy żaglowiec NA falochronie 😉

Wystarczyło zejść po trapie na keję, żeby natychmiast natknąć się na coś interesującego. Na skraju falochronu mariny Msida stoi czarny żaglowiec – restauracja, o którym z początku myśleliśmy, że ktoś po prostu wykonał dobrą imitację. Jednak zaintrygowały nas „zbyt dokładnie” wykonane szczegóły tej restauracji i korciło nas dowiedzieć się więcej.

DSC_7072

Black Pearl na emeryturze 😉

Black Pearl ma burzliwą historię, której początek sięga 1909 roku. Żaglowiec zbudowany został w Pukavik w Szwecji i był jednym z ostatnich drewnianych szkunerów handlowych, a jego pierwotna nazwa brzmiała „Czarny Opal”.  Przez 69 lat czarny szkuner pod żaglami przewoził ładunki po 400 ton – zboża, koksu i drewna, z najdalszych zakątków świata do Szwecji. W 1969r., dotarł do Ramsgate w Wielkiej Brytanii, gdzie został odnowiony, wyposażony w luksusowy, nowoczesny sprzęt i nowe żagle o powierzchni 9tys. metrów kwadratowych. Przemianowany na „Aeolus” odbył rejsy do Australii, na Martynikę, Wyspy Dziewicze i Wyspy Galapagos. Z zimnych wód Skandynawii żaglowiec przeniósł się w ciepły klimat południowego Pacyfiku, gdzie nowi właściciele zatrudnili 16 osób stałej załogi spełniającej życzenia bogatych klientów. Niestety po kilku latach w drewnie zalęgły się chrząszcze, które szybko niszczyły kadłub i wyposażenie. Postanowiono wysłać go z powrotem do Wielkiej Brytanii na remont. Po drodze jednak zdarzyło się nieszczęście –  w okolicach Kanału Sueskiego wybuchł pożar w maszynowni. Statek z trudem dopłynął do Malty, gdzie zatonął w Zatoce Marsamxett, osiadając na głębokości 70 metrów. Dopiero w 1979r został wydobyty przez braci Vella i naprawiony w pływającym doku Marsa. Okazję tę wykorzystał reżyser musicalu „Popeye”, w którym Czarna Perła zagrała w zatoce Anchor Bay pierwszoplanową rolę obok Robina Williamsa. Niestety pech nie opuszczał żaglowca. Podczas burzy w 1981r. znów osiadł na dnie tej płytkiej zatoki i znów musiał zostać odholowany do Grand Harbour na naprawę. Dzisiaj szkuner Black Pearl prezentuje się fantastatycznie, przypominając dawne czasy, kiedy stawiał czoła falom i silnym wiatrom, ale teraz stoi bezpiecznie na podeście w marinie Msida&Taxbiex, na zasłużonym odpoczynku, jako… restauracja.

popeye_village

To nie jest rysunek, to jest zdjęcie Popeye Village 🙂

perla

A to już jest plakacik – Black Pearl w Anchor Bay 🙂

Właściwie to już pierwszego dnia pobytu na Malcie utworzyła się  lista ciekawostek, śmiesznostek i znaków zapytania. Przez następne dni i tygodnie drążyliśmy tematy, które pchały się w oczy na każdym kroku. O wielu z nich już pisaliśmy w poprzednich postach, na bieżąco, ale niektóre wypłynęły trochę później.

ciekaw1

Taka nietypowa stacja paliw w marinie Msida 😉

ciekaw4

Popularny element kawiarnianych ogródków 🙂

ciekaw5

Miejsce, gdzie policjant może w spokoju napisać smska 🙂

DSC_7385

Zegary odmierzające nie tylko godziny, ale również dni w miesiącu i tygodniu 🙂 I to prawidłowo!

DSC_7400

Jak to się stało, że ten sam motyw znalazł się na tej małej drewnianej łódce…

DSC_7401 kopia

… i burcie cruisera AIDA, któremu zrobiliśmy zdjęcie na Kanarach??? Czyżby ten sam armator 😉

Ponieważ Malta przez dziesięciolecia była pod pantoflem Wielkiej Brytanii, a i dzisiaj 40% turystów to Brytyjczycy, to jest tu sporo akcentów brytyjskich. Pierwsza rzuciła nam się w oczy czerwona budka telefoniczna, która na całym świecie jest postrzegana jako symbol Wielkiej Brytanii, choć jedynie 1 Brytyjczyk na 9 korzysta z publicznych telefonów. Dzisiaj dla większości Europejczyków przekroczenie progu budki telefonicznej oznacza podróż w czasie, a dla niektórych całkowitą enigmę. Wgryzając się w temat okazuje się, że historia brytyjskich budek telefonicznych jest imponująco długa. Była pierwszym publicznym telefonem na świecie. Została zaprojektowana przez Sir Giles’a Gilbert’a Scott’a w 1884 roku, czyli 8 lat po wynalezieniu telefonu przez Szkota Alexandra Grahama Bella. Początkowo nazywano je „the public call office” – „publiczne biuro do dzwonienia” i stawiano w sklepach lub hotelowych foyer. Na ulicach Londynu pojawiły się dopiero na początku XXw. Pierwsza budka, model „K1”, stanęła przed Staple Inn w High Holborn w Londynie w 1903 roku. Natomiast budki, które spotykaliśmy na Malcie, zidentyfikowaliśmy jako model „K6”. Była ona bardziej zaawansowana technicznie od swoich poprzedniczek, dla przykładu była oświetlona wewnątrz w nocy 😉 Ta budka została zaprojektowana z okazji srebrnego jubileuszu Króla Jerzego V i była pierwszą, którą zaczęto rozmieszczać poza Londynem. Stała się ona brytyjską ikoną, choć nie była lubiana od samego początku, zwłaszcza jej czerwony kolor 😛 W 1952 roku nowa królowa, Elżbieta II, zdecydowała o odejściu od stosowania Korony Tudorów  jako symbolu swojego rządu, a w zamian zasugerowała używanie wizerunku rzeczywistej korony, której używa się przy koronacjach, czyli Korony Św. Edwarda. Od tej chwili nowy symbol zaczął się pojawiać również na budkach telefonicznych, począwszy właśnie od modelu „K6”.

ciekaw3

I po tej koronie nad drzwiami zidentyfikowaliśmy maltańskie budki jako model „K6”

Innym bardzo brytyjskim akcentem na Malcie jest czerwona skrzynka na listy, która jest drugą z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich ikon na świecie, a niedawno obchodziła swoje 150 urodziny. Charakterystyczną cechą tej skrzynki pocztowej jest nie tylko kolor, ale również kształt masywnej kolumny oraz  łacińskie inicjały monarchy panującego w chwili instalacji danej skrzynki. W przypadku Elżbiety II jest to „ER II”.

DSC_7299

Budka i skrzynka – najbardziej znani Brytyjczycy zawsze trzymają się razem 😉

Nawet kuchnia maltańska nosi piętno panowania brytyjskiego. Niezbyt pasuje to danie typu fast food do tradycyjnych potraw z ryb i owoców morza albo dań pochodzenia włoskiego, ale zawsze jest obecne w menu. Mowa o sławnym na cały świat hicie brytyjskiej kuchni – „fish and chips”. Danie to składa się ze smażonej ryby, tradycyjnie dorsza lub łupacza, w cieście lub bułce tartej oraz frytek. Na Wyspach Brytyjskich potrawa upowszechniła się w drugiej połowie XIX wieku, co miało związek z rozwojem floty rybackiej i znacznym obniżeniem cen ryb. Nikt nie wie dokładnie, kiedy ryba z frytkami połączyły się na talerzu, ale danie to pojawiło się już w powieści Karola Dickensa „Oliver Twist” z 1830r. Prawdopodobnie najbardziej interesującym i patriotycznym twierdzeniem było to, że ryba z frytkami pomogły wygrać II wojnę światową, a jego autorem był sam Sir Winston Churchill. Fakt faktem, była to jedyna żywność nie podlegająca reglamentacji. Podobno brytyjscy żołnierze podczas operacji zwanej Day „D” (6 czerwca 1944 – dzień desantu w Normandii) identyfikowali siebie hasłem „rybka” i odzewem „frytki” 🙂 A jak jest dziś? Wśród fast foodów fish and chips są wręcz bezkonkurencyjne. Nie zagraża im pizza, hamburgery ani indyjskie curry. W dodatku są najmniej kaloryczne ze wszystkich szybkich dań – 595 kcal, podczas gdy porównywalna porcja pizzy ma 871 kcal, posiłek Big Mac z frytkami ma średnio 888 kcal, a Doner Kebab 924 kcal. To od razu ułatwia wybór 🙂

Fish_and_chips

Najbardziej brytyjskie danie 🙂

Również ruch lewostronny Malta dostała w spadku po rządach Wielkiej Brytanii. Jazda lewą stroną może przysparzać kłopoty innym Europejczykom. W wielu miejscach jeździ się „na słuch”, tzn. trzeba trąbić przed skrzyżowaniem ponieważ, zza domów czy murów otaczających pola, nic nie widać. Obiektywne trudności i ten lokalny folklor w ruchu drogowym skłonił nas do podróży autobusami – woleliśmy być obserwatorami niż uczestnikami tego szaleństwa 😉
Sama zasada ruchu drogowego, nakazująca pojazdom poruszanie się w pobliżu lewej krawędzi jezdni, pochodzi jeszcze z czasów starożytnych. Wg niektórych przekazów, w Europie ruch lewostronny został uregulowany prawem przez papieża Bonifacego VIII, który w roku 1300 zarządził, by pielgrzymi poruszali się po lewej stronie drogi. Prawdopodobnie zasada ruchu lewostronnego wywodzi się z faktu, że piesi i jeźdźcy, posługujący się w walce bronią trzymaną (w zdecydowanej większości, ok. 90% ludzi) w prawej ręce, mogli skuteczniej odpierać atak osoby zbliżającej się z przeciwka znajdując się po lewej stronie drogi. Na przykład w Japonii zasada ruchu lewostronnego została wprowadzona dekretem cesarskim na początku XVII wieku, a przyczyna tego była prozaiczna. Pomiędzy samurajami, poruszającymi się wąskimi uliczkami, często dochodziło do zwad zwłaszcza, gdy zaczepili się bronią noszoną u lewego boku. Odejście od ruchu lewostronnego w Europie na rzecz prawostronnego zawdzięczamy… Francuzom, a konkretnie Napoleonowi. Jedna teoria mówi, że w ten sposób wywoływał zamęt w oddziałach swoich przeciwników, przygotowanych do ewentualnych bojów z żołnierzami poruszającymi się (jak wszyscy do tej pory) lewą stroną. Inna teoria wskazuje jako przyczynę leworęczność cesarza, a jeszcze inna ? bunt wobec papieskich zarządzeń Bonifacego VIII. Ciekawostką jest to, że ruch lewostronny obowiązywał w Austrii, Czechosłowacji i na Węgrzech aż do lat 1938/39, kiedy to III Rzesza ujednoliciła zasady ruchu drogowego na ruch prawostronny we wszystkich uzależnionych od siebie państwach. W Skandynawii transformacja z ruchu lewo- na prawostronny trwała aż do lat 60tych. Dziś szacuje się, że ok. 1/3 ludności świata mieszka w krajach, gdzie obowiązuje ruch lewostronny, i że ponad 1/4 pojazdów na świecie porusza się po lewej stronie drogi. A pewnie niewielu z Was wie, że i w Polsce jest miejsce, gdzie ruch odbywa się lewostronnie. Ta wyjątkowa sytuacja występuje w tunelu na pl.Szewczyka w Katowicach dostępnym wyłącznie dla autobusów. Ta odmienność wynika z wygody, bo łatwiejsza jest organizacja przystanków, gdy autobusy poruszają się w ruchu lewostronnym.

left_site

Niebieskim kolorem wyróżnione są obszary globu, gdzie ruch jest lewostronny

Nie ma więc lepszego sposobu na podróżowanie po Malcie niż komunikacja publiczna. To może brzmieć niewiarygodnie, jeśli bazuje się na polskich doświadczeniach, ale… to prawda. Wszystkie autobusy ruszają spod Fontanny Trytonów w pobliżu bramy głównej do Valletty, skąd rozpraszają się we wszystkie kierunki na wyspie i wracają w to samo miejsce. Na bezpłatnej mapce rozrysowane są przejrzyście wszystkie linie i możliwości przesiadek. Za 1,5? można objechać całą wyspę wkoło, bo bilet ważny jest cały dzień bez względu na ilość przesiadek i długość trasy. Jednego dnia daliśmy się nabrać na super ofertę sigthseeing busa, czyli takiego z odkrytym dachem. To była po prostu porażka. Za 25? przejechaliśmy kilka przystanków i zapadł wieczór. Następnego dnia za 1,5? objechaliśmy więcej i wg własnego pomysłu. Ciekawostką na Malcie są zabytkowe autobusy z lat 50tych. Może podróż nimi nie jest tak wygodna, jak nowiutkim taborem (z 2011r.), ale jest ich już niewiele i z pewnością są jedną z atrakcji turystycznych.

DSC_7815

„Ogórek” to klasyk wśród autobusów na całym świecie 🙂

Do tej pory sporo powiedziane zostało o obcych akcentach, więc dla równowagi trzeba wspomnieć o kilku akcentach wybitnie maltańskich. Pierwszym z pewnością będzie Zakon Maltański, znany na przestrzeni dziejów również pod innymi nazwami, m.in. zakon joannitów, zakon szpitalników, Zakon Kawalerów św. Jana Jerozolimskiego, Kawalerowie Rodyjscy, Kawalerowie Maltańscy. Temu Zakonowi właśnie wyspa zawdzięcza swój dzisiejszy charakter, masę wspaniałych zabytków, wręcz całych miast, szpitalnictwo na najwyższym światowym poziomie i tradycje szlacheckie, które nadal są kultywowane, również poza Maltą.  Losy Zakonu są osobną, niezwykle ciekawą i wciągającą historią.  Jego korzenie sięgają średniowiecznych bractw i zakonów rycerskich, powstałych na Bliskim Wschodzie na fali pierwszych wypraw krzyżowych. Odegrał znaczącą rolę w historii Europy, głównie ze względu na swój potencjał militarny i znakomitą flotę wojenną. Joannici położyli także olbrzymie zasługi w dziele organizacji i prowadzenia pierwszych średniowiecznych szpitali na kontynencie europejskim. Zakon uznawany jest przez szereg państw za suwerenny podmiot prawa międzynarodowego. Jego nieruchomości: dwie w Rzymie i jedna na Malcie mają status eksterytorialności. Zakon jest stroną umów międzynarodowych, utrzymuje stosunki dyplomatyczne, bierze udział w życiu dyplomatycznym, konferencjach międzynarodowych, działa jako obserwator w różnych organizacjach (ONZ, UNESCO, UNICEF, Unia Łacińska). Jednak nie można mówić o wyłącznym obywatelstwie zakonu ? istnieje ono obok macierzystego. Zakon wydaje własne znaczki pocztowe, własne tablice rejestracyjne dla samochodów służbowych (o kodzie SMOM), ma też swoją walutę, którą jest scudo.
Zakon powstał jeszcze przed I krucjatą. Założyli go mieszczanie z włoskiego państewka Amalfi w 1070r. pod wodzą charyzmatycznego, a dziś błogosławionego brata Gérarda. Wkrótce bractwo przekształciło się w zakon rycerski, który w 1113 roku został oficjalnie uznany przez papieża Paschalisa II. W odróżnieniu od Krzyżaków, zakon joannitów (podobnie jak templariuszy) miał od początku charakter międzynarodowy i przyjmowano do niego wszystkich szlachetnie urodzonych rycerzy katolickich, bez względu na ich narodowość. W czasie trwania krucjat krzyżowych joannici strzegli bezpieczeństwa wewnętrznego Królestwa Jerozolimskiego. Rozpoczęli w tym czasie budowę całej sieci warowni i zamków na terenie Palestyny, wśród nich ogromnej warowni-szpitala Margat, która stała się później oficjalną siedzibą zakonu. W 1144 roku Rajmund II, hrabia Trypolisu, oddał szpitalnikom zamek Krak des Chevaliers, na teranach dzisiejszej Syrii. Zakon uzyskał w tym czasie wiele innych dóbr i przywilejów w całej chrześcijańskiej Europie, w której powstała sieć jego komandorii ? również w Polsce (!). Po upadku Królestwa Jerozolimskiego w 1291 roku, zakon przeniósł się, podobnie jak templariusze, na Cypr. Po likwidacji zakonu templariuszy papież przekazał większość ich dóbr i ziem joannitom. Nagły wzrost potęgi umożliwił joannitom pod wodzą bezwzględnego Fulko de Villareta zorganizowanie najazdu na wyspę Rodos, będącą formalnie pod władzą Bizancjum. Joannici zajęli i spacyfikowali całą wyspę, a potem utworzyli na jej terenie sprawnie zarządzane państwo zakonne. Przyjęli też wówczas nazwę Kawalerów Rodyjskich. Rycerze zamienili konie na okręty, a ich państwo szybko stało się potęgą morską, kontrolującą handel we wschodniej części Morza Śródziemnego. Na tym układzie sił bogaciły się włoskie miasta-państwa, zwłaszcza Wenecja. Członkowie zakonu pochodzili z wielu państw Europy. Podzieleni byli na osiem grup narodowościowo-terytorialnych, zwanych językami (Langues) lub mowami. Były to: Prowansja, Owernia, Francja, Anglia, Włochy, Niemcy, Aragonia i Kastylia. W fortecach bronionych przez Zakon każda grupa strzegła tylko jednej części murów, co wzmacniało rywalizację i konkurencję między nimi.

rycerze1

Stroje codzienne i bojowe rycerzy Zakonu Maltańskiego

Przejęcie kontroli nad handlem morskim przez Zakon nie podobało się Imperium Osmańskiemu, które z tego powodu podejmowało ciągłe ataki na Rodos. Czwarta próba zdobycia wyspy, podjęta w 1522 roku przez wojska Sulejmana Wspaniałego, powiodła się. Po sześciu miesiącach oblężenia, w dniu 22 grudnia 1522 roku, wielki mistrz Filip Villiers de l?Isle Adam został zmuszony do kapitulacji. W uznaniu dla męstwa Kawalerów sułtan pozwolił im odpłynąć z bronią i sprzętem. Zwycięzcy oddali również pokonanym honory wojskowe. Miało to miejsce 1 stycznia 1523 roku. Przez siedem lat zakon tułał się po różnych portach Morza Śródziemnego, aż wreszcie cesarz Karol V w 1530 roku pozwolił Kawalerom Rodyjskim osiedlić się na Malcie, gdzie zbudowali port, szpital i warownię, z której…. znów nękali okręty osmańskie. Wtedy też przyjęli używaną do dziś nazwę Kawalerów Maltańskich. Ataki okrętów zakonnych spowodowały szybką odpowiedź Imperium w postaci inwazji na Maltę, jednak tzw. Wielkie Oblężenie w roku 1565 przez wojska Sulejmana Wspaniałego, nie przyniosło efektu. Rok później rozpoczęto budowę miasta, mającego stać się nową stolicą. Na cześć Jeana de la Vallette, wielkiego mistrza dowodzącego wojskami Zakonu podczas oblężenia, miasto to ? będące stolicą współczesnej Malty ? nazwano Vallettą.

Valletta1

A o tym mieście-twierdzy możecie poczytać w jednym z poprzednich postów 🙂

Zakon stworzył na Malcie państwo zakonne równie świetnie zorganizowane, jak poprzednie na Rodos. To późniejsze przetrwało do roku 1798, kiedy flota Napoleona, kierująca się do Egiptu, zajęła wyspę bez większego oporu, przekształcając ją w zamorską prowincję Francji. Większość dóbr, które Kawalerowie Maltańscy zmuszeni byli pozostawić na Malcie, została zajęta przez wojska francuskie. Nie cofnęły się one nawet przed splądrowaniem kościołów, co wywołało bunt miejscowej ludności, początkowo przychylnej Francuzom. Kosztowności należące do Zakonu wywieziono z wyspy na statku ?L?Orient?, który w czasie bitwy pod Abukirem został zatopiony wraz z całym ładunkiem. W ogóle podczas wojen napoleońskich w Europie Zakon utracił większość swoich komandorii. W roku 1800 wywołane przez Maltańczyków powstanie, wsparte przez flotę angielską i portugalską, doprowadziło do zajęcia Malty przez wojska brytyjskie. Dwa lata później między Francją i Wielką Brytanią został zawarty pokój w Amiens, którego jeden z punktów mówił o przywróceniu Malty Zakonowi, ale traktat ów został zerwany. Ostatecznie Zakon musiał pogodzić się z jej utratą, kiedy w 1814 roku traktat paryski oficjalnie uznał brytyjskie zwierzchnictwo nad wyspą.
Ciekawostką jest to, że w roku 1799, po rezygnacji von Hompescha, nowym wielkim mistrzem i protektorem Kawalerów Maltańskich został… car Rosji Paweł I. Również na terenie Rzeczypospolitej Obojga Narodów działał katolicki Wielki Przeorat Polski, przekształcony później w Wielki Przeorat Rosji. W tym czasie stolicą Zakonu był Sankt Petersburg. W 1801 roku car Paweł I został uduszony przez członków swojej świty, wśród których było czterech Kawalerów Maltańskich. Następny car, Aleksander I, syn Pawła I, już sam zrzekł się dziedziczenia stanowiska wielkiego mistrza, wówczas Rada Zakonu zwróciła się do papieża Piusa VII o wyznaczenie nowego wielkiego mistrza, którym został Jan Chrzciciel Tomassi.
Po upadku Napoleona Zakon odzyskał część swoich dóbr na Sycylii i w okolicach Ferrary, jednak trudności finansowe zmusiły Kawalerów Maltańskich do ich porzucenia i przeniesienia swojej siedziby do Rzymu. W XIX wieku rozproszeni po Europie kawalerowie maltańscy zaczęli zakładać nieformalne stowarzyszenia świeckie, będące odtworzeniem dawnej struktury przeoratów. Część z nich miała charakter katolicki, część ? protestancki. Obecnie wszystkie katolickie zrzeszenia Kawalerów Maltańskich są oficjalnie częścią Zakonu, zaś protestanckie stowarzyszenia angielskie i niemieckie funkcjonują niezależnie. Zakon w swojej części katolickiej liczy dzisiaj ok. 10 tys. członków, w tym 150 członków jest Polakami 🙂
Związek Polskich Kawalerów Maltańskich powstał w roku 1927 pod kierownictwem hr. Bogdana Hutten-Czapskiego, a jego podstawowym obszarem aktywności było szpitalnictwo. W czasie II wojny światowej szczególną rolę odegrał Szpital Maltański w Warszawie, który przez 5 lat działalności przyjął 15 tysięcy rannych i chorych, w tym ponad 500 żołnierzy organizacji podziemnych. Po wojnie Związek funkcjonował na emigracji, a w roku 1992 został reaktywowany. Utworzenie Fundacji Polskich Kawalerów Maltańskich „Pomoc Maltańska” umożliwia teraz realizację historycznych zadań zakonu opieki nad chorymi i biednymi, włączając w to również pomoc ofiarom kataklizmów. Dziś Zakon Maltański jest nadal zakonem rycerskim, gdyż kultywuje tradycje rycerskie i szlacheckie, a tradycja przynależności do zakonu przetrwała w wielu rodach szlacheckich i stanowi tytuł honorowy.

236-_fil7841

23 listopada 2013 w Krakowie odbył się Konwent Związku Polskich Kawalerów Maltańskich

Charakterystycznym symbolem Zakonu jest krzyż maltański – krzyż kawalerski, znany też jako krzyż cnót rycerskich. Legenda opisująca powstanie krzyża głosi, iż statek pełen pielgrzymów i kupców żeglował w kierunku Palestyny. W pobliżu Malty zaskoczyła go gwałtowna burza. Podczas największego niebezpieczeństwa żeglarze złożyli ślub zbudowania w Jerozolimie kościoła i domu gościnnego, poświęconego św. Janowi Chrzcicielowi. W tym momencie pomiędzy chmurami zaświeciła gwiazda, której promienie zdawały się przybierać znak ośmioramiennego krzyża. Wnet wiatr ustał i statek kontynuował podróż. Po wielu godzinach spokojnej żeglugi kolejna burza zastała załogę na wysokości wyspy Rodos. Ponowiono złożone wcześniej śluby i znów pomiędzy chmurami ukazała się ośmioramienna gwiazda. Zaraz po tym burza ustała i opadły fale. Tak oto Bóg dwukrotnie wskazał pielgrzymom symbol i dwie przyszłe siedziby Zakonu Kawalerów św. Jana Jerozolimskiego.

220px-Cross_Hospitelier.svg kopia

Krzyż maltański w kolorze białym jest symbolem joannitów, w kolorze zielonym lazarytów. Jest również stosowany jako symbol przez Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa oraz Maltańską Służbę Medyczną. Na pamiątkę mechanizmu w formie przypominającej ten krzyż, jako swoje logo wykorzystuje go też najstarsza obecnie działająca manufaktura produkująca zegarki, szwajcarski Vacheron Constantin. W Polsce czerwony krzyż maltański jest symbolem służby SAR, a także jest elementem wielu herbów, np. miejskich Elbląga, Wejherowa, Rzeszowa. Symbolu tego używają też Skauci Europy oraz inne stowarzyszenia odwołujące się do cnót rycerskich i tradycji niesienia pomocy. Symbolika krzyża maltańskiego jest następująca: cztery ramiona to cztery cnoty: wierność, honor,  wstrzemięźliwość i przezorność. Biała barwa, w przypadku znaku joannitów, symbolizuje cnotę czystości. Natomiast osiem krańców oznacza Osiem Błogosławieństw, osiem cnót rycerskich i osiem języków, na które podzielony był Zakon Maltański.
Dla wyjaśnienia, osiem cnót rycerskich stanowiło podstawę honorowego kodeksu rycerza. Rycerz odznaczający się takimi cechami stawał się wzorem postępowania i bohaterem eposów. Do cnót tych zaliczano:

  1. życie w prawdzie
  2. wiarę
  3. żałowanie grzechów
  4. dawanie dowodów pokory
  5. miłowanie sprawiedliwości
  6. bycie miłosiernym
  7. bycie szczerym i wielkodusznym
  8. znoszenie prześladowań

Natomiast Osiem Błogosławieństw pochodzi z kazania wygłoszonego przez Jezusa Chrystusa:
„Błogosławieni ubodzy duchem, bowiem ich jest Królestwo Niebieskie.
Błogosławieni cisi, bowiem oni posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy płaczą, bowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, bowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, bowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, bowiem oni Boga oglądają.
Błogosławieni pokój czyniący, bowiem nazwani będą synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, bowiem ich jest Królestwo Niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć będą i prześladować was będą, i mówić wszystko złe przeciwko wam, kłamiąc dla mnie.
Radujcie się i weselcie się, bowiem zapłata wasza obfita jest w niebiosach. Bo tak prześladowani byli prorocy, którzy przed wami byli”.

a

Jeśli szukamy unikatowych, właściwych tylko danemu miejscu atrybutów, to w ciemno można sięgnąć do tradycyjnego, lokalnego rzemiosła.  Na Malcie, jak wszędzie na świecie, półki w sklepach z pamiątkami aż się uginają od chińskiej tandety, ale trudno pomylić ją z prawdziwymi dziełami sztuki maltańskich rzemieślników. Wyroby z koronki, srebra czy kolorowego, ręcznie dmuchanego szkła zachwycają lekkością i finezją, no i znane są daleko poza granicami Malty.

DSC_7369

Na widok tak fantazyjnie kolorowego szkła aż się oczy śmieją 🙂

Moglibyśmy nazwać Maltę rajem na Ziemi, ale pamiętajmy, że plusy nie mogą przesłonić minusów 😉 Akurat my jesteśmy wielkimi miłośnikami zwierząt i przyrody w ogóle, i przygnębiająca była dla nas informacja, że nawet trzy miliony migrujących ptaków ginie co roku w tradycyjnych polowaniach nad Maltą. Także polskie gatunki są łapane do pułapek i zabijane ze strzelb, mimo że zabraniają tego przepisy europejskie. Wiosenne polowania na migrujące ptaki to na Malcie odwieczna tradycja. Szacuje się, że co roku w procederze bierze udział 12 tys. osób. Przez Maltę prowadzi jeden z trzech głównych szlaków migracji ptaków zimujących w Afryce (pozostałe wiodą nad Turcją i Gibraltarem). Regularnie pojawia się tu 170 różnych gatunków. Wszystkie są narażone na polowania. Jak donosi Grahame Madge z RSPB, jednej z największych brytyjskich organizacji chroniących przyrodę, myśliwi ?strzelają do wszystkiego, co lata?. Narażone są więc ptaki śpiewające (w tym słowiki i drozdy), czaple, przepiórki, jaskółki, ale przede wszystkim drapieżne.

Hawk

Sokół wędrowny śródziemnomorski zniknął już z fauny maltańskiej

Po pokonaniu 300-kilometrowego odcinka nad Morzem Śródziemnym ptaki są bardzo wyczerpane i szukają jakiegokolwiek kawałka lądu. Kłusownicy budują tratwy, na których ptaki siadają, by odpocząć. Są tak zmęczone, że Maltańczycy mogą je zbierać rękoma… Sprawa jest na tyle poważna, że przeciwko Malcie toczy się postępowanie przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Wprawdzie Malta w negocjacjach akcesyjnych wywalczyła sobie okres przejściowy, w którym polowania na niektóre gatunki były dozwolone, ale czas tego odstępstwa od dyrektywy unijnej już minął. Gdy przed dwoma laty premier Malty wprowadził zaostrzenia prawa do polowań, na ulicach Valetty wybuchły zamieszki. Zakaz nic nie zmienił, codziennie nad Maltą słychać strzały. Skąd ten upór Maltańczyków do polowań? To głęboko zakorzeniona tradycja. Przez wieki chłopak, który chciał się oświadczyć, musiał wybrance przynieść trzmielojada (rzadki ptak drapieżny). W dzisiejszych czasach upolowane ptaki nadal świadczą o sprycie młodego mężczyzny. W walce z tradycją może pomóc jedynie Kościół, który na religijnej Malcie ma bardzo silną pozycję i powoli zaczyna namawiać do porzucenia polowań.
Jednego dnia wybraliśmy się na klify Dingli. Wg ornitologów jest to jedno z najlepszych klifowych wybrzeży dla sokoła skalnego, jakie są na Morzu Śródziemnym. Jednak nie zobaczyliśmy ani sokoła ani innych ptaków, za to na skałach łatwo znaleźć łuski od nabojów… Dowiedzieliśmy się na przykład, że jesienią zatrzymało się na wyspie na noc stado 12tu bocianów czarnych. Rano kłusownicy rozpoczęli prawdziwą rzeź tych pięknych, zmęczonych długim lotem ptaków. A wszystko działo się na oczach bezradnych ornitologów. Podobno tylko czterem bocianom udało się cało odlecieć do Afryki. Najbardziej jednak pożądanymi trofeami są ptaki szponiaste, z których żaden tu nie gniazduje na stałe. Jakieś 30 lat temu wyginął sokół wędrowny z podgatunku śródziemnomorskiego (sokół maltański)…  Mamy nadzieję, że kolejne pokolenia dostrzegą bezsens i okrucieństwo w tej tradycji polowania na bezbronne ptaki migrujące.

DSC_7638

Tylko takie sokoły są bezpieczne na Malcie …

Dzisiaj sokół maltański może nam się kojarzyć tylko z czarno-białym filmem ?Sokół Maltański? z Humphreyem Bogartem. Co to jest ten maltański sokół? Otóż, kiedy cesarz Karol V Habsburg oddał Maltę  w lenno zakonowi joannitów w 1530 roku, zażądał od nich za tę przysługę symbolicznej zapłaty: co roku w dzień Wszystkich Świętych do Włoch wędrowała złota figurka sokoła wysadzana drogimi kamieniami. Ale jest jeszcze jedno wcielenie sokoła maltańskiego. Wiąże się z nim historia pewnego hazardzisty i szulera, Jacksona Crane’a. W kantowaniu przy pokerze nie miał sobie równych, do tego stopnia, że inni kanciarze płacili mu ciężkie pieniądze, żeby tylko mieć szansę podpatrzenia mistrza. Oko ludzkie nie było jednak w stanie wyśledzić trików Crane’a, więc Scotland Yard zatrudnił angielskiego matematyka Ramsey’a, który uzyskał zgodę sztukmistrza na sfilmowanie pokazu… I tak zgasła jasna gwiazda Crane’a. Ramsey namówił później największe kasyna ówczesnego świata do założenia akademii pokera, mieszczącej się na Malcie, w willi La Valetta. Taśmy Crane’a były tu jedną z licznych pomocy naukowych, przy pomocy których kształcili się najlepsi krupierzy i właściciele jaskiń hazardu przełomu XIX i XX wieku. Absolwentów tej jedynej w swoim rodzaju szkoły nazywano… Sokołami Maltańskimi.

sokol_malt

Drogocenna figurka sokoła maltańskiego z filmu

Dla poprawienia wizerunku Malty, musimy napisać o czymś wyjątkowo i pozytywnie ekscytującym. Co roku, jesienią, w porcie Grand Harbor rozpoczynają się  i kończą prestiżowe Regaty Rolex Middle Sea Race, w których jachty z całego świata konkurują ze sobą na trasie wokół Sycylii.

rolex-middle-sea-regaty

Wystrzał z armat w Ogrodach Barrakka w Valetcie rozpoczyna wielkie widowisko 🙂

Początki regat Middle Sea sięgają lat 50tych, kiedy to Royal Malta Yacht Club liczył zaledwie kilku członków. Wśród nich byli bracia Paul i John Ripard oraz Jimmy White, którzy, choć byli wielkimi przyjaciółmi, prowadzili se sobą nieustanną i zażartą rywalizację pod żaglami. Pierwszy wyścig odbył się w 1968r., a wygrał go John Ripard. Przez lata wyścig zdobywał coraz większe zainteresowanie mediów i przyciągnął wiele prestiżowych nazwisk w jachtingu, m.in. Sir Francis Chichester, Eric Tabarly, Raul Gardini, Tino Straulino. W kolejnych edycjach wyścig zbierał coraz więcej uczestników. Rekordową liczbę 82 wpisów odnotowano w 2012r.
Trasa wyścigu ma 606 mil morskich, a rekord długo należał do Roberta McNeil, który w roku 2000 na pokładzie Maxi Turbo Sled ” Zefir IV ” uzyskał czas 64h 49min 57sek. W późniejszych latach było wiele zamachów na ten rekord – Alfa Romeo , Nokia, Maximus, ABN AMRO i Morning Glory próbowali pobić ten rekord, ale nigdy nie mieli wystarczająco sprzyjających wiatrów. Dopiero w 2007 roku George David na pokładzie ” Rambler” nie tylko pobił stary rekord, ale podniósł poprzeczkę na zdumiewający poziom 47h 55min 3sek. Poniższy link pokazuje trasę i symulację wyścigu.

http://www.rolexmiddlesearace.com/tracker/#pt

Nie sposób również pominąć innej charakterystycznej części maltańskiego krajobrazu. Mamy na myśli koty, w liczbie nie ustępującej kociej społeczności na wyspach greckich.  Podobno mówi się o nich „koty maltańskie”, ale sprawdziliśmy, że ta nazwa jest już zarezerwowana dla rasowego kota, który ma również inne nazwy – rosyjski  niebieski lub archangielski. Być może jednak koty na Malcie, podobnie jak w Grecji, są naturalną rasą właściwą dla tego obszaru, choć nikt się temu nie przyjrzał. My, w każdym razie, zawsze chętnie przyglądamy się futrzanym tubylcom, nawet gdy nie mają jeszcze własnej nazwy 🙂

koty3

W skalnym falochronie 🙂

koty2

Strażnik garażu 🙂

koty1

Bardzo rozmowna dziewczynka – odpowiadała na każde nasze słowo 🙂 (Koty 3-kolorowe to zawsze dziewczynki)

Robi się coraz milej, więc na zakończenie mamy w zanadrzu jeszcze jeden cudowny i typowy maltański akcent – zachody słońca, prawdziwą eksplozję kolorów, która chyba nigdy nie doczeka się adekwatnego emocjonalnie opisu w literaturze ani nawet zdjęcia. Nie ma chyba innego sposobu, by zrozumieć dlaczego, niż … zobaczenie tego na własne oczy 🙂

zachod2

zachod3

DSC_7073

Piękna, olśniewająca, zdumiewająca, zaskakująca… nie rozczarowuje i nie zniechęca, mimo swoich wad. I do tego jest szalenie intrygująca, bo po upływie kilku tygodni nadal pozostaje taka… nieznana i tajemnicza. Oczywiście wciąż jest mowa o Malcie, choć ktoś mógłby pomyśleć, że o… mieszkance Malty 😉

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

7 komentarzy



Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login