Babski rejs – wyspa Korfu i Paxos

Maj 15th, 2016 | Posted by carinho in Jacht | Kulturka | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

13-15.05.2016 r.                                                                    39°16,87?N 020°23,36?E

Tym razem to wyspa Korfu będzie miejscem startu Babskiego Rejsu  🙂 Wyspa ta jest nam znana z 2014r., a marina w Gouvi w pobliżu miasta Korfu (Kerkiry) jest najlepszą bazą jachtową na Morzu Jońskim połączoną z Polską bezpośrednimi lotami. Dziś zaokrętuje się na Balaou 5-osobowa załoga, a jutro wypływamy w morze. Już mailowo ustaliliśmy, że załoga nie jest nastawiona wyłącznie na żeglowanie od świtu do nocy, ale chce też bliżej poznać odwiedzane wyspy i miasteczka. Plan rejsu zakłada więc dopływanie do celu na tyle wcześnie, by mieć możliwość zejścia na ląd jeszcze przed zachodem słońca. Słuszność takiego podejścia polega na tym, że o ile nie uprawiamy żeglarstwa zawodowo, a jedynie rekreacyjnie, to warto to robić świadomie, czyli poznając zakątki świata, w których akurat żeglujemy. Morze jest wszędzie podobne, ale to ludzie i klimat portów, do których zawijamy zostawiają w nas szczególne wspomnienia 🙂 .

DSC_0087

Wyspa Korfu i marina Gouvia – tu zaczynamy rejs 🙂 .

DSC_0088

W drodze do Sivoty (38 Mil na południowy-wschód od wyspy Korfu) podziwiamy stare miasto Korfu z pokładu Balaou :).

DSC_0102

Żeglowanie to nie tylko walka z żywiołem 😉 wyspa Korfu już daleko za rufą, a przed nami 20 Mil dobrej zabawy pod żaglami 🙂 .

DSC_0111

Mała riposta na męskie pływanie po zimnych morzach 🙂 .

DSC_0114

Jak zgrabnie przenieść atmosferę kawiarnianych spotkań pod żagle… 🙂 .

DSC_0119

Cztery godzin później rzuciliśmy kotwicę w pobliżu porciku Sivota na wybrzeżu Grecji kontynentalnej 🙂 .

DSC_0129

Desant i kolacja w jakiejś portowej tawernie to najlepsze zakończenie żeglarskiego dnia 🙂 .

DSC_0130

Port Sivota w promieniach zachodzącego słońca 🙂 .

DSC_0132

Ciche zatoczki nie mają tyle atrakcji, co na przykład elegancka wyspa Korfu, ale te zachody słońca nie mają sobie równych… 🙂 .

DSC_0138

Poranek przywitał nas słońcem i delikatnym wiatrem – zapowiadał się kolejny piękny dzień 🙂 .

DSC_0139

Wiatr bardzo powoli przybierał na sile, ale po godzinie płynięcia na silniku można było już postawić żagle 🙂 .

DSC_0151

A w drodze na wyspę Paxos krótki kurs wiązania popularnych węzłów żeglarskich 😉 .

DSC_0153

Po 24 Milach dotarliśmy do północnego skraju wyspy Paxos i cudnej zatoki przy miasteczku Lakki 🙂 .

DSC_0156

Balaou był jednym z 20 jachtów, które dziś postanowiły zostać tu na noc – zatoka była pełna po brzegi 😉 .

DSC_0162

Słońce, woda, dobry humor i… Mythos 😉 .

DSC_0168

Balaou naprawdę lubi być opanowany przez kobiety 😉 .

DSC_0175

Miasteczko Lakki 🙂 .

DSC_0176

Mimo, że kotwicowisko jest pełne jachtów, to nabrzeże świeci pustkami – sjesta, sjesta… 😛 .

DSC_0181

Rudy futrzak mimo pory sjesty próbuje sobie złowić obiad… 😉 .

DSC_0200

Spacer po miasteczku 🙂 .

DSC_0206

Widok z dachu jednego z domów na wzgórzu 😛 .

DSC_0208

Z tego samego dachu widok na kotwicowisko po sąsiedzku z portem 🙂 .

DSC_0213

Niezwykły szmaragdowy kolor wody w Zatoce Lakki jest efektem rozpuszczania się w niej związków pochodzących ze skał wapiennych – Paxos i Antipaxos słyną z takich zatoczek 🙂 .

DSC_0232

Nasz urokliwy zakątek na nocleg 🙂 .

DSC_0246c

Trzeba przyznać, że taka woda jest baaardzo kusząca… 😛 .

DSC_0259

Na efekt kuszenia nie czekaliśmy długo… 😉 .

DSC_0294

Kolejny dzień relaksu pod żaglami 🙂 .

DSC_0297

Kołysanie na falach, szum wiatru, pluskanie wody tak właśnie działa – totalna hipnoza… 😉 .

DSC_0302

Dziś celem była Parga na wybrzeżu Grecji kontynentalnej 🙂 .

DSC_0303

Tutejszy port rybacki, choć częściowo udostępniony dla jachtów, dla Balaou jest za płytki, więc… kotwiczka w pobliżu 🙂 .

DSC_0308

Już daaawno nie było potrzeby mocowania rufy liną do skał 😛 .

DSC_0312

Czas na desant i rekonesans 🙂 .

DSC_0337

Chwilę później obok nas stanął inny jacht, ale miał pecha… zgubił kotwicę… 😛 Gość na pontonie z twarzą zanurzoną w wodzie próbuje wypatrzeć zgubę, a tymczasem koledzy uwiązali dziób jachtu liną do falochronu… 😛 .

DSC_0344

A wewnątrz portu totalny chaos – kamienie na dnie przy samym nabrzeżu zmuszają jachty do stania w absurdalnych odległościach od niego… 😛 .

DSC_0353

Ci, dla których nie starczyło miejsca przy nabrzeżu, stają wryci w piach z kotwicami wbitymi w plażę… 😛 Chyba jednak kotwicowisko to dla Balaou było najlepsze rozwiązanie 🙂 .

DSC_0355

Tak rzuconej kotwicy też już daaawno nie widzieliśmy… 😉 .

DSC_0356

A oto cel załogantek na dzisiejsze popołudnie 😉 .

DSC_0357

Ruiny zamku całkiem dobrze się trzymają, a z murów pięknie widać całą zatokę i miasteczko 🙂 .

Jak do tej pory żeglowanie jest spokojne, a pogoda nie sprawia niespodzianek w postaci deszczu albo gwałtownej burzy, o które łatwo na Morzu Jońskim w maju. Dziewczyny stanowią zgraną załogę i dogadują się też znakomicie w kwestii spędzania czasu poza jachtem, a najważniejsze na jachcie to miła atmosfera 🙂 Jutro mieliśmy płynąć do Prevezy, ale ponieważ powrót pod wiatr (halsowanie) zająłby nam ok.10-12 godzin, to zdecydowaliśmy się na bliżej położone miasteczko – Platarię, gdzie przy okazji uzupełnimy wodę w zbiornikach na jachcie. I tak nie wiadomo kiedy upłynęła już połowa rejsu… 😉

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login