Ateny

Sierpień 5th, 2013 | Posted by Ziemek in Miejsca | Rejsy

03.08.2013

Cumowanie w tej zatoce ma swoisty smak. Restauracja na brzegu ma własną keję, do której klienci mogą dowolnie przybijać. Siedzimy sobie przy chłodnej frapé klika metrów od kei chłonąc atmosferę greckiego poranka. Panuje cisza, mimo to upał jeszcze tu nie dotarł. Za to w oddali widać wiatr marszczący powierzchnię wody, co dobrze wróży dzisiejszemu żeglowaniu. Do Aten mamy około 30 mil. Ateny….

Leniwy poranek w Korfos

Leniwy poranek w Korfos

Zróbmy jeszcze małe zakupy. Co prawda sklepu w tej wiosce nie znaleźliśmy, ale można było się zaopatrzyć w warzywa i owoce „z wozu”.

Najlepsze warzywa są ... z wozu

Najlepsze warzywa są … z wozu

Sielanka tu panująca wygrywa z perspektywą mariny w Atenach, więc wyraźnie zwlekamy. Ostatecznie, po kąpieli, załoga wchodzi na pokład i oddajemy cumy. Opuszczamy zatokę łapiąc wiatr w żagiel. Początkowo w pełnym bajdewindzie ciągnie nas tylko genua, bo grot wymagał drobnej naprawy. Po przeszyciu, wciągnęliśmy go na maszt.

Bieżąca naprawa grota

Bieżąca naprawa grota

Balaou przyspieszył wyraźnie robiąc ponad 8 węzłów mimo pozostawienia trzech refów na głównym żaglu. Wymijając drobne wysepki, zbliżamy się do mariny Alimos Kalamaki. Pod wieczór, manewrujemy w basenie portowym pod nierównym wietrze z NW. Panuje tu spore zamieszanie, bo jachty czarterowe właśnie wymieniają załogi. Wolny mooring dostajemy dopiero po 18:00. Marina jest dobrze zlokalizowana i skomunikowana z centrum Aten, co jest niebanalną zaletą. Obawiam się, jednak że na tym jej zalety się kończą.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login