400 Mil z Sycylii do Grecji

Kwiecień 28th, 2014 | Posted by carinho in Jacht | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

28.04.2014 r.                                                                39°27,13?N 020°16,50?E

Po tak sielankowym pobycie na Sycylii, trudno się nagle zebrać i po prostu odpłynąć. Przywykliśmy do tego miasteczka, okolicy mariny, sąsiadów… Trzeba przyznać, że jest to wspaniałe miejsce na zimowanie jachtu, nowoczesna marina w samym mieście, a nie gdzieś na uboczu, wszystkie usługi na wysokim poziomie, a podczas dłuższej nieobecności właściciela, jacht jest zawsze troskliwie traktowany i doglądany przez obsługę mariny. Ale choć przykro nam stąd odpływać i zwlekaliśmy z tym do ostatniej chwili, to czas najwyższy wyruszyć w rejs, bo… jesteśmy umówieni na majówkę w Grecji, a przed nami ok.400 Mil 🙂

MAPA

Z Licaty przez Pozzalo, Paxos do Platarias 🙂

DSC_8670 (Copy)

Oddaliśmy cumy 24.04. o 11:30 żegnając sąsiadkę, która… właśnie wieszała pranie 🙂

DSC_8671 (Copy)

A dwa pontony wciąż pełne jachtów i żaden nie zamierzaja jeszcze stąd odpływać… 🙂

DSC_8674 (Copy)

Latarnia będzie teraz zapraszać innych żeglarzy szukających bezpiecznego azylu 🙂

Wiatr był dość silny aż do wieczora tego dnia, ok. 5-6 stopni Beafourta, ale dzięki temu pokonaliśmy spory odcinek, 54 Mile. Stanęliśmy na noc na kotwicy w basenie portowym Pozzallo na południowo – wschodnim krańcu Sycylii. Rano wiatr nadal był dość silny, ale fala na szczęście nie była już tak nieprzyjemna jak poprzedniego dnia. Tym razem czekał nas o wiele dłuższy skok, ok.320 Mil bez przerwy, aż do greckiej wysepki Paxos na Morzu Jońskim.

DSC_8683 (Copy)

Kilka mil na wschód od Sycylii przypłynęły do nas delfiny, może pożegnać się albo po prostu pościgać z Balaou ???

DSC_8717 (Copy)

Cała rodzina delfinów płynęła tuż przed dziobem Balaou niczym rumaki w zaprzęgu 🙂

DSC_8682 (Copy)

Nawet na wielkim akwenie zdarzają się kursy kolizyjne, nie wolno tracić czujności 😉

Wiosna na Morzu Śródziemnym to wbrew pozorom nie jest sielanka. Przez dwie doby płynęliśmy w silnym wietrze, który dość kapryśnie zmieniał kierunki, uderzał szkwałami i kilka razy przygnał deszczowe chmury. Ale wreszcie 27.04. o godzinie 14:20 dotarliśmy do cichej, przepięknej zatoczki Mongonis, na wyspie Paxos 🙂

DSC_8804 (Copy)

Zatoczka Mongonis, wyspa Paxos w Grecji, Morze Jońskie 🙂 🙂 🙂

DSC_8802 (Copy)

W zatoczce ukrytej głęboko w lądzie pomiędzy wzgórzami woda jest spokojna i równa jak stół, można spokojnie odespać zarwane nocki 🙂

DSC_8798 (Copy)

Szkoda tylko, że przy kei jest za płytko dla Balaou… 🙂

DSC_8794 (Copy)

Kolejny dzień to już pestka, tylko 21 Mil do Platarias 🙂

DSC_8818 (Copy)

A w Platarias można poczuć się jak w raju 🙂

DSC_8817 (Copy)

Cudownie zielone wzgórza i cudownie turkusowa zatoka, okolica jak marzenie 🙂

DSC_8813 (Copy)

Zachodzące słońce każdemu miejscu dodaje niezwykłego uroku, a co dopiero takiemu cudnemu miejscu jak porcik Platarias 🙂

28.04. o godzinie 16:20 zacumowaliśmy Balaou w tym prześlicznym porciku w Platarias. Rzadko bywamy u brzegów Grecji kontynentalnej, zdecydowanie bardziej przyciągają nas wyspy. I tym razem również naszym celem jest wyspa, Korfu, ale ponieważ załoga dojedzie do nas z Polski autem, więc umówiliśmy się na kontynencie, dokładnie na przeciwko Korfu 🙂

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

One Response



Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login